10. Niedziela Zwykła - Rok B 10 czerwca 2018 r.

10 czerwca 2018

Refleksja

Niektóre stronnice Biblii czy użyte w niej sformułowania wydają się trudne do zrozumienia. Tak jest z pewnością również, gdy Jezus wypowiada słowa dotyczące grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, którego skutkiem jest "grzech wieczny". Jak należy rozumieć te słowa Mistrza z Nazaretu, Mocarza, który pokonał "władcę tego świata"? Jest to świadome odrzucanie Bożej łaski i daru zbawienia. Skąd więc pojawia się stwierdzenie Jezusa, że taki grzech nie może być odpuszczony? Chodzi o postawę człowieka, który nie tylko zamyka się na Boga, ale złośliwie utożsamia Go z szatanem.

Odwołując się do nauczania katechizmowego Kościoła, możemy wyróżnić sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu:

1. Rozpaczać o łasce Bożej - grzech ten popełnia człowiek, który świadomie popada w rozpacz, mówiąc sobie, że nie ma już dla niego ratunku, że Bóg nie może kochać tak wielkiego grzesznika, jak on. Jest to wątpienie w Boże miłosierdzie, którego przyjęcie jest związane z podjęciem pokuty.

2. Zuchwale grzeszyć przeciwko miłosierdziu Bożemu - często tę postawę przyjmują ludzie w młodym wieku, którzy mówią tak: "Po co teraz będę się spowiadał? Poczekam, aż będę stary - wówczas będzie czas na pokutę, a teraz się wyszaleję". Kościół przestrzega, że nie znamy dnia ani godziny odejścia z tego świata.

3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej - chodzi o stałe i świadome mówienie "nie" oficjalnej nauce Kościoła. Może mieć ono również charakter wybiórczy.

4. Zazdrościć bliźniemu łaski Bożej - za każdą łaskę Bożą człowiek winien jest dziękczynienie, nawet jeśli czasowo Bóg wystawia nas na próbę, a naszym znajomym udziela rozlicznych łask, np. szczerego nawrócenia.

5. Mieć serce zatwardziałe na zbawienne napomnienia - chodzi o stałe sprzeciwianie się pobożnym natchnieniom (np. do dobra) lub upomnieniom zatroskanych osób (rodziców, przyjaciół, księży), o nasze trwanie w grzechu.

6. Rozmyślnie trwać w niepokucie - może się przejawiać przez świadomość tego, że ktoś będąc w stanie grzechu śmiertelnego, a mimo to grzeszy nadal, nie widząc różnicy między jednym, a wieloma popełnionymi grzechami.

ks. Leszek Smoliński

Złota myśl tygodnia

Skoro tak niewiele wystarczyło zbuntowanym aniołom, by zmienić żar uwielbienia i pokory w żar pychy i buntu, cóż powiedzieć o istocie ludzkiej? (Umberto Eco).

Na wesoło

Jasiu mówi do Cioci:

- Wiesz ciociu, przypominasz mi gwiazdę filmową!

Ciocia podekscytowana pyta:

- Tak, a jaką?

- Teletubisia


Szczyt lenistwa:

Wcześniej wstać rano, żeby dłużej nic nie robić

Patron tygodnia - św. Wit, męczennik - 15 czerwca

Wit pochodził z Sycylii. Urodził się w bogatej rodzinie pogańskiej. Jako dziecko uwierzył w Chrystusa dzięki swojej mamce Krescencji i jej mężowi Modestowi, który był służącym w domu Wita (inni hagiografowie twierdzą, że Modest był jego guwernerem). Kiedy ojciec chłopca dowiedział się, że syn jest chrześcijaninem, z troski o niego usiłował wymóc na Wicie wyparcie się wiary. Kiedy nie udało mu się, usiłował syna zabić. Jednak opiekunowie pomogli mu uciec i ukryli na południu Włoch. Chłopiec miał wtedy kilka lat. Wraz z opiekunami został schwytany i przywieziony do Rzymu. Wit został umęczony razem z Modestem i Krescencją w roku 303 podczas prześladowań za panowania Dioklecjana. Według Martyrologium Rzymskiego, cała trójka miała zostać zanurzona w kotle z wrzącym ołowiem, po czym rzucono ich dzikim zwierzętom i rozciągano na katowni. Zachowały się wczesne, choć pośrednie informacje o św. Wicie oraz liczne i stare dowody kultu. Czczony był jako jeden z Czternastu Wspomożycieli.

Znane są liczne sanktuaria św. Wita w Europie, m.in.: katedra w Pradze (gdzie przechowywane są relikwie ręki Świętego), San Denis, Corbei. Od średniowiecza uważany za patrona Pomeranii, Saksonii, Sycylii, Śląska; aptekarzy, aktorów, artystów, górników, karczmarzy, kotlarzy, tancerzy, warzelników. Przyzywany podczas epilepsji (stąd tzw. choroba św. Wita), chorób oczu, histerii, chorób nerwowych, przez niewidomych, głuchoniemych i ukąszonych przez węży. Wzywany jest jako obrońca wcześnie wstających i protektor przed zaspaniem.

Opowiadanie

Spowiedź wilka

Pewnego dnia do kościółka w górach wszedł targany wyrzutami sumienia wilk i powiedział do proboszcza:

- Chciałbym się wyspowiadać

- Jesteś pewien? - spytał dobry ksiądz

- Oczywiście, zapewniam księdza, że chcę się wyspowiadać

- Uklęknij przy konfesjonale

- Nie ma ojciec pojęcia - zaczął wilk - ile owieczek zadusiłem. Biedne zwierzątka, spały tak spokojnie, a ja... je zjadłem...- szlochał - Zaatakowałem też pasterza. To było straszne! Jestem nikczemnym grzesznikiem, podłym zabójcą...

Ksiądz słuchał go z wyrozumiałością, ale zauważył, że wilk był niespokojny i kręcił się, jakby już chciał sobie iść. Spowiednik, trochę zdenerwowany, w końcu zwrócił mu uwagę:

- Przynajmniej w czasie spowiedzi zachowuj się spokojnie!

- Nie gniewaj się, ojcze, ale gdybyś mógł się trochę pospieszyć...

- A to dlaczego?

- Bo... słyszę już dzwonki na szyjach owieczek.

Nauczanie papieskie o Duchu Świętym

"Czyż z ciemnych stron cywilizacji materialistycznej, a zwłaszcza znaków śmierci, które mnożą się w obrazie społeczno-historycznym, w ramach którego ta cywilizacja powstała, nie podnosi się nowe, mniej lub bardziej świadome wołanie o Ducha, który daje życie? W każdym razie - bez względu na wielkość ludzkich nadziei czy zwątpień, jak również złudzeń i fałszów wywołanych rozwojem systemów materialistycznych w teorii i praktyce - pozostaje chrześcijańska pewność, że Duch tchnie, kędy chce". (św. Jan Paweł II).