Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Środa, 20 wrzesień 2017 r.
09:46:19

Uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada 2015 r.

Piątek, 30 października 2015
Uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada 2015 r.

Refleksja

"Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą".

Zdyskredytowana naiwność - takie skojarzenie przychodzi na myśl współczesnego człowieka, gdy słyszy Jezusowe "Kazanie na Górze". Dlaczego zdyskredytowana? Bo nie dająca gwarancji, ani nawet przeczucia, że doprowadzi do sukcesu. Należałoby raczej być bezwzględnym w określeniu własnego interesu oraz zdeterminowanym w zdobyciu tego, co zaplanowane, niż "niebezpiecznie" uczciwym i pokornym, jak naucza Ewangelia.

Zamiast opierać się na mniej lub bardziej zasadnych intuicjach, sięgnijmy do nauczania papieża Franciszka: "W kulturze żydowskiej serce jest ośrodkiem uczuć, myśli i intencji osoby ludzkiej. Jeśli Biblia nas uczy, że Bóg nie patrzy na to, co widoczne dla oczu, ale na serce (por. 1 Sm 16, 7), to możemy również powiedzieć, że właśnie dzięki naszemu sercu możemy zobaczyć Boga. Dzieje się tak dlatego, że serce wyraża istotę ludzką w jej całości oraz jedności ciała i duszy, z jej zdolnością do kochania i bycia kochaną".

Słowo Boże zachęca nas do spojrzenia zupełnie innego, niż świat, w którym ciągle naszym punktem odniesienia będzie drugi człowiek i to nie w kategorii bliźniego, ale rywala. Bóg daje serce, pełne pięknych oczekiwań i pragnień, zdolne do miłości, także tej najbardziej radykalnej. Tu znów warto sięgnąć do Franciszka: "O ile potrzebna jest zdrowa troska o ochronę stworzenia, o czyste powietrze, wodę i żywność, to tym bardziej musimy strzec czystości tego, co mamy najcenniejszego: naszych serc i naszych relacji. Ta «ludzka ekologia» pomoże nam oddychać czystym powietrzem, pochodzącym z rzeczy pięknych, z prawdziwej miłości, ze świętości".

Złota myśl tygodnia

Nie możemy uważać siebie za osoby naprawdę miłujące, jeśli wykluczamy z naszych zainteresowań jakąś część rzeczywistości (Papież Franciszek)

Na wesoło

Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam dziesięć baryłek miodu do podziału. To na każdego będzie po osiem.

Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem.

Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem!

Jasiu oświadcza tacie:

Tato! Ja już umiem pisać.

Świetnie synku! Co napisałeś?

Skąd mam wiedzieć jak nie umiem czytać?

Patron tygodnia - bł. Józefa Naval Girbes, dziewica - 6 listopada

Józefa urodziła się 11 grudnia 1820 roku w Algemesi w Hiszpanii. Była najstarszą z pięciorga rodzeństwa. Ochrzczono ją w tym samym dniu, w którym się urodziła, imionami Maria Józefa, ale bardzo szybko zaczęto ją nazywać tylko Józefą.

W 1829 r. Józefa przystąpiła do Pierwszej Komunii św. W trzynastym roku życia straciła matkę, która zmarła na gruźlicę. Rodzina przeprowadziła się do babci, której Józefa musiała pomagać w opiece nad młodszym rodzeństwem.

W wieku 18 lat za zgodą proboszcza, który był jej kierownikiem duchowym, przysięgła Bogu wieczne dziewictwo. W ten sposób jej serce stało się niepodzielne. Później stała się świecką karmelitanką - wstąpiła do Trzeciego Zakonu.

Jej życie było proste. Poświęciła je modlitwie i pracy ewangelizacyjnej w swojej parafii. We własnym domu, gdzie prowadziła pracownię haftu, otworzyła szkołę, w której oprócz szycia uczyła modlitwy i pracy nad cnotami ewangelicznymi. Była w ten sposób matką duchową wielu dziewcząt, z którymi dzieliła się mądrością i życiem duchowym.

Wstąpiła do Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo, które działało na rzecz biednych. Stała się wówczas szczególnie znana z umiejętności godzenia zwaśnionych. Wielką czcią otaczała Maryję Dziewicę, Matkę Jezusa.

Zmarła w opinii świętości 24 lutego 1893 r. Została pochowana w swojej parafii, w kościele św. Jakuba w Algemasi. Beatyfikował ją św. Jan Paweł II w 1988 roku.

Opowiadanie

Wymówki

Pewna kobieta w średnim wieku udała się do odległego klasztoru na pierwsze od wielu lat rekolekcje. Gdy przybyła do domu dla klasztornych gości, podszedł do niej jeden z mnichów i niespodziewanie zapytał:

Dlaczego nie?

To pierwsze, co powiedział - opowiadała potem kobieta. Nigdy mnie wcześniej nie widział. Nie odezwałam się nawet słowem. Dlaczego nie? - zapytał. Wiedziałam, że tu mnie zagiął. W końcu to on prowadził te rekolekcje.

Zaczęłam się usprawiedliwiać:

To długa podróż... jestem zmęczona... dzieci... ludzie, z którymi muszę pracować... brak czasu... chyba już takie mam usposobienie.

Mnich zdjął ze ściany długi miecz i wręczył kobiecie.

Tym mieczem możesz przeciąć wszelkie bariery. Wzięła broń i wymknęła się bez słowa.

Sama w pokoju usiadła i przyglądała się mieczowi. Wiedziała, że mnich mówił prawdę. Ale nazajutrz oddała miecz. Wymamrotała:

Jak miałabym żyć bez tych wymówek?

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Człowiek, który czuwa i wyczekuje spełnienia się obietnic Chrystusa, potrafi natchnąć nadzieją także swoich braci i siostry, często zniechęconych i pesymistycznie patrzących w przyszłość" (VC 27).

Jezus jest Omegą, czyli zwieńczeniem. Warto więc myśleć o przyszłości, jako "miejscu" spotkania z Chrystusem. Wiele rzeczy może nas martwić, ale ostatecznie to On wygra i wyjdzie nam naprzeciw.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

Uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY