Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

Czwartek, 23 listopad 2017 r.
12:09:34

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - Rok A 11 czerwca 2017 r.

Środa, 07 czerwca 2017
Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - Rok A 11 czerwca 2017 ...

Refleksja

"Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony"

Świadomość, że Bóg posłał na świat swojego Syna, przechodzi chyba nasze wyobrażenia i możność pojmowania. Dlatego chyba tak często wiarę i zbawienie sprowadzamy do swego rodzaju formalności, obrzędów, w najlepszym razie - religii.

Tymczasem zbawienie nie dokonało się w jakiś formalnoprawny sposób, na papierze. Dokonało się na krzyżu, w sposób realny, krwawy i osobisty. Sam Syn Boży, Bóg i Człowiek, we własnej osobie, przyszedł na ziemię, by osobiście dokonać dzieła pojednania i odkupienia człowieka. Stała za tym nieskończona miłość Ojca i niewypowiedziane cierpienie Syna Bożego. Nie wolno wobec takiej miłości i cierpienia przechodzić obojętnie. To wymaga naszej odpowiedzi w postaci miłości i zaufania.

Ta odpowiedź, jeśli jest pozytywna, nazywa się właśnie wiarą; jeśli negatywna albo wykrętna - niewiarą. To te dwie fundamentalne postawy decydują o zbawieniu lub potępieniu człowieka. Zbawienie lub potępienie to jest prosta, logiczna konsekwencja naszej decyzji - za lub przeciw Bogu. Chrystus przynosi dar zbawienia każdemu człowiekowi, ale nie każdy go przyjmuje. Owo zbawcze przyjęcie, ufne otwarcie się człowieka na Boga - to jest właśnie wiara. Brak wiary oznacza, że sami odrzucamy Boga, czyli jedyny ratunek. Tym samym skazujemy się na potępienie.

Uwierzyć, to znaczy otworzyć się na Boga i Jego dary; uwierzyć Bogu i Jego słowu; to znaczy ufnie oddać Bogu swoje życie. Ewangelie zawierają liczne obrazy i przykłady takiej ufnej, otwartej postawy wobec Jezusa. Na ogół było to wtedy, gdy człowiek czegoś od Niego potrzebował. Taka motywacja, choć interesowna, okazywała się zazwyczaj bardzo skuteczna. Ale na początek wystarczyło.

ks. Mariusz Pohl

Złota myśl tygodnia

Tylko człowiek bezinteresowny żyje odpowiedzialnie, a to znaczy, że tylko człowiek bezinteresowny żyje (Dietrich Bonhoeffer).

Na wesoło

Kardynał Micara, spóźniwszy się kiedyś na audiencję u Jana XXIII, tłumaczył się tym, że z górą kwadrans szukać musiał miejsca na zaparkowanie samochodu. Okazało się, że Papież miał zrozumienie dla tego typu kłopotów, bo powiedział dobrotliwie:

To odwieczny problem. Noe musiał szukać czterdzieści dni, zanim znalazł miejsce dla arki.

Żona pyta męża:

Czemu tak krzyczałeś w nocy?

Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić.

Z kim?

Znów z tobą.

Patron tygodnia - św. Onufry Wielki, Pustelnik, dziewica - 12 czerwca

Onufry (z gr. "pasterz osłów") żył w Egipcie na przełomie IV i V wieku. Po zakończeniu edukacji w klasztorze w Hermopolis, przez ponad 60 lat przebywał samotnie na pustyni w pobliżu Tebaidy. Jest przedstawicielem wielkich pustelników pierwszych wieków. Jak św. Paweł z Teb, pierwszy pustelnik, całe swoje życie spędził samotnie na pustkowiu. Podobnie jak św. Pawła Pustelnika odkrył i wsławił św. Antoni, tak św. Onufrego odkrył św. Pafnucy. Według podania, całym okryciem Onufrego były długie włosy i broda sięgająca do kolan. Św. Pafnucy podaje w historii Onufrego legendę, że Onufrego żywił codziennie anioł, a w każdą niedzielę przynosił mu Komunię świętą.

Na ręku św. Pafnucego Onufry, jako starzec, oddał Bogu ducha. Według liturgii greckiej śmierć Onufrego miała miejsce 12 czerwca. Rok jest nieznany. Było to jednak zapewne w wieku IV, gdyż datę śmierci św. Pafnucego zwykło się podawać w roku 380. Kult św. Onufrego bardzo rozpowszechnił się na Wschodzie. W Konstantynopolu miał on dwie kaplice, wystawione ku jego czci. Także w Rzymie ku czci Onufrego wystawiono kościół. Obecnie jego relikwie spoczywają w Sutera, na Sycylii. Jest patronem mnichów, dorożkarzy, pielgrzymów, tkaczy. Szczególnie czczony jest w Kościołach Wschodu.

Opowiadanie

Rozgwiazdy

Na morzu rozpętała się straszliwa burza. Ostre podmuchy lodowatego wiatru przenikały wodę i unosiły ją w olbrzymich falach, które spadały na plażę niczym uderzenia młota mechanicznego. Jak stalowe lemiesze orały dno morskie, wyrzucając z niego na dziesiątki metrów od brzegu małe zwierzątka, skorupiaki, drobne mięczaki.

Gdy burza minęła, tak samo gwałtownie jak przyszła, woda uspokoiła się i cofnęła. Teraz plaża była pokryta błotem, w którym zwijały się w agonii tysiące rozgwiazd. Było ich tyle, że plaża wydawała się zabarwiona na różowo.

Zjawisko to przyciągnęło wielu ludzi ze wszystkich stron wybrzeża. Przyjechały nawet ekipy telewizyjne, aby sfilmować to dziwne zdarzenie.

Rozgwiazdy były prawie nieruchome. Umierały.

Wśród tłumu stało również dziecko, trzymane za rękę przez ojca. Zasmuconymi oczyma wpatrywało się w małe rozgwiazdy. Wszyscy na nie patrzyli, ale nikt nic nie robił.

Nagle dziecko puściło rękę ojca, zdjęło buciki i skarpetki, i pobiegło na plażę. Pochyliło się, małymi rączkami podniosło trzy rozgwiazdy i biegiem zaniosło je do wody, potem wróciło i powtórzyło całą operację.

Zza cementowej balustrady jakiś mężczyzna zawołał:

Co robisz chłopczyku?

Wrzucam do morza rozgwiazdy. W przeciwnym razie wszystkie zginą na plaży - odpowiedziało dziecko.

Tu znajdują się tysiące rozgwiazd, nie możesz ich uratować. Jest ich zbyt wiele! - zawołał mężczyzna. - Tak dzieje się na wszystkich plażach wzdłuż brzegu! Nie możesz zmienić biegu rzeczy!

Dziecko pochyliło się, by wziąć do ręki inną rozgwiazdę i rzucając ją do wody, powiedziało:

A jednak zmieniłem bieg rzeczy dla tej oto rozgwiazdy.

Mężczyzna przez chwilę milczał, a potem pochylił się, zdjął buty i skarpety, i zszedł na plażę. Zaczął zbierać rozgwiazdy i wrzucać je do morza. Po chwili zrobiły to samo dwie dziewczyny. Było ich już czworo wrzucających rozgwiazdy do wody. Po paru minutach było ich 50, potem 100, 200 osób, które wrzucały rozgwiazdy do morza.

W ten sposób uratowano je wszystkie.

Wystarczyłoby, aby dla przemiany świata ktoś, nawet mały, miał odwagę rozpocząć.

Papież Franciszek o Miłosierdziu

"Nie ma żadnego grzechu, którego nie mogłoby objąć i zniszczyć Boże miłosierdzie, gdy znajduje serce skruszone, które prosi o pojednanie się z Ojcem" (MM 12).

Osobiste nawrócenie polega między innymi na tym, że nieustannie odkrywamy prawdziwy obraz Boga. Jest On kochającym Ojcem, którego zasmucamy za każdym razem, gdy popełnimy grzech. Miłość Ojca jest tak wielka, że On zawsze jest gotowy nam wybaczyć!

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - Rok A 11 czerwca 2017 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY