Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Środa, 20 wrzesień 2017 r.
09:46:26

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata - Rok B 22 listopada 2015 r.

Czwartek, 19 listopada 2015
Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata - Rok B 22 ...

Refleksja

"Piłat powiedział do Jezusa: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd".

Tutaj, teraz, zaraz, już, natychmiast - pilot telewizora, klawiatura komputera i ekran dotykowy telefonu komórkowego uczą nas, że nie ma na co czekać, skoro cały świat jest na wyciągniecie dłoni. Potrzebną informację możemy uzyskać w błyskawicznym tempie. Zapragnąłeś przyjemności? Żaden problem! Kilka kliknięć i rozrywka gwarantowana.

Jakże irytujące może być to, że widzimy już teraz pełnego zwycięstwa Jezusa? Czy nie mógłby się trochę pospieszyć? Przecież jest Królem. Zamach? Odwet. Krytyka? Riposta. Chwilami wygląda na to, że my ludzie jesteśmy bardziej zaradni od Boga!

Nie z tego świata jest Jego królestwo. Nie według naszych schematów. "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was..." (Mt 20, 25b-26a). Możemy się zżymać na scenariusze pisane przez Boga, ale w ostatecznym rozrachunku musimy uznać, że Jemu naprawdę chodzi o nas, o nasze dobro, o naszą zdolność do kochania - innymi słowy: o zwycięstwo miłości w nas. Im więcej kochasz, tym bliżej jest Królestwo.

Złota myśl tygodnia

Boże Królestwo jest obecne tam, gdzie On jest kochany i dokąd Jego miłość dociera. (Benedykt XVI)

Na wesoło

Mówi tato do Jasia:

Dostałeś ode mnie takie solidne lanie, bo baaaaaaaardzo cię kocham.

Och, tatusiu. Ja chyba nie zasługuję na tyle miłości.

Pani w szkole pyta dzieci co jadły dzisiaj na śniadanie. Kasia się zgłasza i mówi:

Drożdżówkę z dżemem

No to idź, napisz na tablicy

Kasia pomyślała i mówi:

Nie, jednak jadłam kromkę z makiem

Patron tygodnia - bł. Elżbieta zwana Dobrą, dziewica - 25 listopada

Elżbieta urodziła się 25 listopada 1386 r. w Waldsee w Górnej Szwabii. Już w dzieciństwie dziewczynka odznaczała się szczególnym nabożeństwem do męki Chrystusa. W wieku 14 lat wstąpiła do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Pragnąc dalszego rozwoju duchowego, obrała za swojego spowiednika przełożonego kanoników z Waldsee. Dzięki jego prowadzeniu wraz z kilkoma innymi tercjarkami franciszkańskimi w 1403 r. nabyła dom w Reute na obrzeżach Waldsee. Kobiety pragnęły głębiej realizować swoje franciszkańskie powołanie.

Wspólnota ta była pierwszym tego rodzaju klasztorem Zakonu Franciszkańskiego, jako że w tamtym okresie tercjarze w zakonach żebraczych nie mogli jeszcze składać ślubów. Elżbieta poświęciła swoje życie modlitwie i służbie, pracowała w kuchni klasztornej i w ogrodzie, gdzie spędzała długie godziny na rozważaniu Bożych tajemnic.

Słynęła z gościnności, z jaką przyjmowała przybywających do niewielkiego klasztoru. Troszczyła się także o ubogich, którzy przychodzili na furtę prosząc o pomoc. Jej miłość do Najświętszego Sakramentu była tak wielka, że przez ostatnich 12 lat życia karmiła się jedynie Komunią świętą. Według zachowanych przekazów, na jej głowie widać było ślady korony cierniowej, a na jej ciele - ślady biczowania. Chociaż stygmaty pojawiały się na jej rękach tylko czasami, Elżbieta zawsze czuła ból tych ran. Obdarzona była także darem przepowiadania przyszłości - zapowiedziała wybór papieża Marcina V i koniec Wielkiej Schizmy Zachodniej.

Zmarła w 34. rocznicę swoich urodzin w roku 1420. Pochowano ją w kościele parafialnym w Reute. Życie Elżbiety opisał Konrad, jej spowiednik. Kult rozpoczął się jednak dopiero po roku 1623, kiedy to ówczesny przełożony kanoników w Waldsee nakazał otwarcie grobu Elżbiety; po tym wydarzeniu za jej wstawiennictwem zaczęły się dokonywać liczne cuda. Papież Klemens XIII oficjalnie zaaprobował kult Elżbiety 19 czerwca 1766 roku

Opowiadanie

Anioł Stróż pilnuje

Pewna pobożna rodzina postanowiła się wybrać o poranku do Kościoła, aby zacząć dzień z Jezusem Chrystusem. Syn Maksymilian miał w tym dniu wycieczkę do krainy magii i iluzji. Po powrocie z Mszy Świętej syn poprosił rodziców o klucze do domu, mówiąc że chce sam wszystko pootwierać. Bez wahania się zgodzili. Gdy wchodził do windy, klucze wpadły mu do szybu windy. Na różne sposoby tato próbował je wydostać, ale mu się nie udało, a czasu do wycieczki było coraz mniej. Postanowili zadzwonić do babci, bo ma zapasowe klucze, a mieszka nie daleko. Tylko, że nie mieli telefonów przy sobie, więc pobiegli do sąsiada i zadzwonili. Nie odbierała, może wyszła na spacer z psem. Tato poszedł jej szukać, nie znalazł jej. Po jakimś czasie oddzwoniła do sąsiada, mówiąc że jest w domu. Za parę chwil rodzinka miała klucze, ale wycieczka już wyjechała.

Mama zadzwoniła do nauczycielki i umówiła się na trasie. Jakby kłopotów tego poranka było mało, okazało się, że po drodze były potworne korki. Kolejny telefon i zmiana miejsca, w którym syn miał wsiąść do autokaru. Ale historia się powtarza: na drodze korki i koniec końców autobus odjeżdża.

Zachęceni przez mamę otwierają Biblię i trafiają na fragment:

Lepiej jest iść do domu żałoby, niż iść do domu wesela (Koh 7, 2)

Modlą się dalej, pytając co to wszystko znaczy, i otwierają Pismo Święte na Ewangelii św. Łukasza:

I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? (Łk 12,57)

No tak - powiedziała mama - dlaczego tak łatwo przyjęliśmy, że Maks ma wziąć udział w wycieczce do krainy magii i iluzji?

To nie byłoby dobre - odpowiedział tato - a anioł stróż wiedział co robi, rzucając nam kłody pod nogi

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Maryja jest wzniosłym przykładem doskonałej konsekracji, wyrażającej się pełną przynależnością do Boga i całkowitym oddaniem się Jemu " (VC 28).

Gdy patrzymy na nasze kościoły i kaplice, to mamy przekonanie, że są one miejscami świętymi, ze względu na mieszkającego w nich Jezusa. Jego obecność je uświęca. Pomyślmy podobnie o Maryi. Ta, która nosiła pod sercem Syna Bożego sama stała się świątynią. Duch Święty ją konsekrował. Osoby konsekrowane, podobnie jak Maryja, "noszą" w sobie Jezusa, który je uświęca.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata - Rok B 22 listopada 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY