Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Czwartek, 21 wrzesień 2017 r.
10:36:30

3. Niedziela Adwentu - Rok C 13 grudnia 2015 r.

Piątek, 11 grudnia 2015
3. Niedziela Adwentu - Rok C 13 grudnia 2015 r.

Refleksja

Ludzie zebrani nad Jordanem byli wstrząśnięci słowami Jana Chrzciciela, czuli też bliską obecność Jezusa. Stali wołając: "Cóż mamy czynić?". Jan mówił: miłujcie bliźnich swoją postawą i słowem; człowiek bowiem jest największą wartością świata. Świat bez człowieka byłby nonsensem i niczym.

Adwent jest czasem, w którym szczególnie mamy uwrażliwić swoje serca na potrzeby drugiego człowieka. Żyjąc we wspólnocie Kościoła, mamy myśleć o tym, jak przeżyje ona Boże Narodzenie. Czy nie będzie w niej smutnych, zapłakanych, nieszczęśliwych, załamanych? Taki sens mają słowa: "Jeśli kto ma dwie suknie..., a kto ma żywność, niech tak samo czyni". Bo jesteśmy dziećmi jednego Boga.

Ale Jan Chrzciciel sięga jeszcze głębiej. Przypomina o wielkości i godności człowieka. "Nad nikim się nie znęcajcie... nikogo nie uciskajcie", czyli kochajcie waszych bliźnich. We wspólnocie, takiej jak Kościół, jest miejsce dla wszystkich ludzi: i tego nowonarodzonego, który za chwilę przyjmie chrzest, i tego w podeszłym wieku, który o własnych siłach nie może nic zrobić.

Jan Chrzciciel nie żąda, aby ludzie tak jak on poszli na pustynię, by wiedli ascetyczne życie, ale wzywa i zachęca, byśmy dostrzegli obok drugiego człowieka, byśmy zrozumieli, że także dla innych ludzi przychodzi na ziemię Chrystus.

ks. Wiesław Burski

Złota myśl tygodnia

Czułość jest potężniejsza od uporu, woda mocniejsza od skały, miłość silniejsza od przemocy. (Hermann Hesse)

Na wesoło

Katechetka w szkole pyta Marka:

Marku, masz zadanie domowe?

Tak, mam.

To pokaż mi je.

Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.

Idą dwa ziarenka piasku po pustyni.

Jedno mówi do drugiego:

Ale tu tłoczno!

Patron tygodnia - bł. Jan Karol Steeb, prezbiter - 15 grudnia

Jan Karol Steeb urodził się 18 grudnia 1773 r. w Tybindze w wielodzietnej rodzinie luterańskiej. Jego ojciec był burmistrzem Tybingi, a następnie członkiem parlamentu Rzeszy. Jan wychowywany był głównie przez matkę, Christine Elisabeth Immendörfer, która nauczyła go troski o bliźnich, zwłaszcza o ubogich. Początkowo uczył się w znanej szkole humanistycznej w swoim mieście.

W 1792 r. Jan wyjechał do Werony we Włoszech, gdzie działały znane firmy tekstylne, z których właścicielami jego ojciec utrzymywał kontakty handlowe. Tam poznał katolicyzm, a lektury dzieł Bossueta zrobiły na nim tak wielkie wrażenie, że postanowił przejść do Kościoła Rzymskokatolickiego. Doprowadziło to do zerwania z stosunków przez rodzinę, która nawet go wydziedziczyła. Od tego momentu zaczął posługiwać się imieniem Carlo. Podjął studia teologiczne i po ich ukończeniu w 1796 r. przyjął w Weronie święcenia kapłańskie. Był to czas kampanii napoleońskiej, więc neoprezbiter natychmiast podjął posługę w szpitalach wśród rannych żołnierzy. Pomagał również ubogiej ludności. Nauczał w różnych szkołach we Francji i w Niemczech, wykładał język niemiecki w seminarium biskupim. W 1821 r. został spowiednikiem i kierownikiem duchowym Vincenzy Marii Poloni, z którą w 1840 r. założył zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia z Werony. Materialne podstawy nowej fundacji zapewnił przekazując cały swój spadek rodzinny, który w końcu, po śmierci rodzeństwa, jemu przypadł.

Jan Karol Steeb zmarł 15 grudnia 1856 r w Weronie. Został pochowany w kaplicy założonego przez siebie zgromadzenia. Beatyfikował go bł. Paweł VI w 1975 r.

Opowiadanie

[Post czy miłosierdzie]

Ojciec Avito, po latach świętej samotności, zapragnął odwiedzić pewnego brata, znanego z cnotliwego trybu życia, jakie wiódł w jednym z regionów Syrii. U końca niekrótkiej i niełatwej drogi stary mnich znalazł cnotliwego Marcjana i z radością został przezeń przyjęty. Marcjan powiedział do Avito:

Chodź, umiłowany ojcze, spożyjmy razem posiłek.

Avito odrzekł:

Nie pamiętam, bym kiedyś jadł przed zmrokiem; często nawet poszczę dwa lub trzy dni.

Na to Marcjan:

Zmień dla mnie, ojcze, twoje zwyczaje. Jestem wątlej budowy i nie mogę pościć az do wieczora.

Po czym, nieco urażony, dodał:

Jestem naprawdę rozgoryczony i przykro mi, podjąłeś bowiem niełatwe zadanie, by odwiedzić człowieka, którego brałeś za miłującego trud i za mędrca, a zamiast tego stajesz w obliczu osoby nieumiarkowanej, nie zaś ascety.

Na te słowa Avito zasępił się i rzekł, że wolałby raczej jeść mięso niz. słyszeć podobne wypowiedzi. Marcjan zaś pocieszył go, dając mu taką oto lekcję:

I ja, bracie, prowadzę żywot taki, jak ty, a przedkładam post nad posiłek, który zazwyczaj jadam przed zmrokiem. Wiem też jednak, że miłosierdzie więcej znaczy niż post, bowiem wymaga go prawo Boże, podczas gdy post zależy tylko od naszej woli. Zazwyczaj bardziej szanuję prawa Boże niż nasze wyrzeczenia

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Życie konsekrowane, obecne w Kościele od samego początku, nigdy nie zaniknie jako jego niezbywalny i konstytutywny element, ponieważ wyraża samą jego naturę" (VC 29).

Bez względu na to jak się potoczy historia Kościoła, zawsze znajdą się osoby dla których czystość, ubóstwo i posłuszeństwo okażą się czymś więcej, niż tylko pięknymi ideałami. Królestwo Boże jest i będzie na tyle atrakcyjne, że zawsze będzie pociągać do konkretnego stylu życia.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

3. Niedziela Adwentu - Rok C 13 grudnia 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY