Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Czwartek, 21 wrzesień 2017 r.
10:24:37

29. Niedziela Zwykła - Rok B 18 października 2015 r.

Niedziela, 18 października 2015
29. Niedziela Zwykła - Rok B 18 października 2015 r.

Refleksja

Na imię ma Konrad. Kieruje busem wypakowanym jedzeniem. Nie byłoby w tym niczego intrygującego, gdyby nie fakt, że jest księdzem... mało tego: arcybiskupem i pracuje na Watykanie. Siada za kierownicą, jego sekretarz obok i wyjeżdżają na ulice Rzymu, aby rozmawiać z bezdomnymi i dzielić się w imieniu Ojca Świętego jedzeniem i potrzebnymi rzeczami. Posługa arcybiskupa Krajewskiego wzbudza wśród dziennikarzy zainteresowanie, a wśród chrześcijan różne odczucia - np. zakłopotanie związane z tym, że odkąd na większą skalę pomaga się biednym, to "na oko" jest ich więcej wokół Watykanu.

"Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".

Łatwo przyjąć Jezusa, jako Nauczyciela. Przecież to co mówi odpowiada na głębokie intuicje, które rodzą się w naszych sercach. Łatwo przyjąć Jezusa, jako Zbawiciela. Przecież brutalna prawda o naszych grzechach przynagla nas do szukania ratunku, a Chrystus przychodzi nam tu z pomocą. O wiele trudniej przyjąć Jezusa, jako Sługę, który uniża się, aby nam usłużyć swoją miłością i łaską. Przecież to takie naturalne chcieć przede wszystkim służyć Bogu, a tu okazuje się, że to On pierwszy jest Sługą!

Gdy przyjmujemy czułą i wrażliwą miłość Chrystusa, to serca doznają wzruszenia, a może nawet w jakiejś mierze pękają, kruszą się. Bardzo jest nam to potrzebne, bo te same serca są naczyniami, w których miłość Bożą zanosimy bliźnim. Gdy wzruszamy się widząc, jak bardzo Bóg nam służy, stajemy się bardziej zdolni do uczynków miłosierdzia, które płyną z głębi serca i porażają swoją autentycznością.

Złota myśl tygodnia

Kochać to nie oznacza dawać coś ze swego bogactwa, ale ukazać innym ich własne bogactwo (Jean Vanier)

Na wesoło

Krzysiu chwali się mamie:

Dzisiaj jedyny podniosłem rękę jak ksiądz pytał dzieci.

Jakie było pytanie?

Kto wybił okno na korytarzu?

Małżeństwo wybrało się na zakupy. Po 45 minutach zdesperowany mąż nie wytrzymał:

Najpierw sukienka, teraz płaszcz! Kobieto, do czego ty chcesz nas doprowadzić?

Do stoiska z butami.

Patron tygodnia - św. Piotr z Alkantary, prezbiter - 19 października

Juan Garavito y Vilela de Sanabria urodził się w 1499 r. w Alkantarze na zachodzie Hiszpanii. Studiował gramatykę i filozofię w rodzinnym mieście, a następnie prawo na uniwersytecie w Salamance. Mając zaledwie 16 lat, ukończył studia, wstąpił do franciszkanów i przyjął imię Piotr. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1524 r. Wyróżniała go ogromna surowość życia. Był gwardianem klasztorów w Bajadoz i Plasencji, a wkrótce prowincjałem nad wszystkimi klasztorami franciszkanów obserwantów w Hiszpanii i Portugalii. Pełniąc ten urząd, dążył do przywrócenia surowych zasad w zakonie.

Podczas kapituły w Plasencji w 1540 r. zaprezentował Konstytucje dla członków ściślejszej obserwancji. Gdy spotkało się to z gwałtowną opozycją, zrezygnował z urzędu i udał się wraz z św. Janem z Avila do eremu w Górach Arrabida w Portugalii. Bardzo szybko do eremitów franciszkańskich przyłączali się nowi naśladowcy. W ten sposób powstały niewielkie wspólnoty, z których ukonstytuowała się w roku 1560 prowincja franciszkańska ściślejszej obserwancji.

W 1554 r. o. Piotr otrzymał pozwolenie papieża Juliusza II na zreformowanie życia zakonnego poprzez wprowadzenie pierwotnej reguły franciszkańskiej. Zakonnicy z tej nowej, zreformowanej gałęzi, nazywani "alkantarystami", dotrwali do unii braci mniejszych obserwantów, która miała miejsce w 1897 roku.

Ojciec Piotr przyjaźnił się ze św. Teresą z Avili, reformatorką zakonu karmelitańskiego. Przez pewien czas był jej spowiednikiem i kierownikiem duchowym. To właśnie on miał duży udział w odnowie tego zakonu.

Nawet król Jan III wybrał go na swojego spowiednika. Był jednym z wielkich kaznodziejów i mistyków żyjących w Hiszpanii w XVI wieku. Pozostawił wiele pism, w których opisał także swoje przeżycia duchowe.

Zmarł 18 października 1562 r. w opinii świętości w infirmerii klasztoru franciszkańskiego w Arenas de San Pedro.

Beatyfikował go papież Grzegorz XV w 1622 r., a kanonizował w 1669 r. papież Klemens IX. Relikwiarz, zawierający część szczątków św. Piotra z Alkantary, znajduje się w klasztorze franciszkanów św. Idziego i św. Bernardyna w Głubczycach.

Opowiadanie

Mowa ciała

Monika była tego dnia w złym humorze. Nic jej się nie układało tak, jak powinno, wszystko ją denerwowało. Zbyt wiele zadano do domu, zbyt wiele było klasówek, zbyt wiele wszystkiego!

A jeszcze matka powtarzała to samo codzienne kazanie z tysiącem argumentów, wyjaśnień i poleceń.

Zasępiła się. Potem spojrzała matce prosto w oczy i głośno powiedziała:

Mamo, męczą mnie twoje kazania, mam ich dosyć. Dlaczego zamiast tyle mówić, nie obejmiesz mnie i nie przytulisz do siebie? Żadne rady nigdy nie przyniosą mi tyle korzyści i szczęścia!

Matka zaniemówiła. Oczy córki wprost błagały o przytulenie jej. Starając się powstrzymać napływające łzy, niewyraźnie powiedziała:

Chcesz... chcesz, żebym cię objęła? Wiesz, że ja też... ja też mam na to wielką ochotę?

Chwyciła córkę w otwarte szeroko ramiona i przytuliła ją do siebie, jakby była nadal małą dziewczynką.

Każdy, bez względu na wiek (nawet siedemdziesięciolatek), potrzebuje pociechy, jaką daje przytulenie się do bliskiej osoby, poczucie jej obecności, jednoznaczne wyrażenie miłości. Często stajemy się zbyt powściągliwi, zbyt nieśmiali w okazywaniu naszych prawdziwych uczuć. Ukrywamy je pod maską chłodu i surowości, z obawy, że ujawnimy ukochanym osobom własną bezbronność.

A przecież jedynie ludzkie ciepło może nas ochronić przed wielkim chłodem naszej epoki.

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Osoby, które poświęciły swoje życie Chrystusowi, muszą żyć pragnieniem spotkania Go, aby ostatecznie i na zawsze z Nim przebywać. Stąd rodzi się żarliwe oczekiwanie, stąd pragnienie "zatracenia się w blasku tego Ognia miłości, który w nich płonie" (VC 26).

Kto zasmakował obecności Pana, tęskni za tym, aby doświadczać jej głębiej i mocniej. Każdy dzień w życiu osoby konsekrowanej jest jakby przedsionkiem nieba.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

29. Niedziela Zwykła - Rok B 18 października 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY