Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Czwartek, 21 wrzesień 2017 r.
08:52:01

27. Niedziela Zwykła - Rok B 4 października 2015 r.

Czwartek, 01 października 2015
27. Niedziela Zwykła - Rok B 4 października 2015 r.

Refleksja

"Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo".

Przestać kochać. Tak po prostu. Bez wielkiego ogłaszania. Przychodzi chwila, która jest jakby zdmuchnięciem płomyka. I tyle. Po wszystkim. Na nic nieudolne przypominanie sobie usłyszanego na ślubie fragmentu z Pierwszego Listu do Koryntian: "miłość nigdy nie ustaje". Przecież się skończyła.

Nie da się wszystkich dramatów rozpadających się małżeństw sprowadzić do wspólnego mianownika, ubrać w garnitur pojęć i analiz. Wielkim cierpieniem jest już sama świadomość, że miejsce w sercu dotychczas zarezerwowane dla miłości stało się puste; że wola gotowa inspirować do najtrudniejszych decyzji straciła swą determinację; że rozum znajdujący zawsze choć krztę rozsądku rozsypał się na kawałki, jak rozbite lustro. Miało być na zawsze, a wyszło...

Czy decyzję o rozejściu się można stać się tak samo definitywna, jak decyzja o zawarciu małżeństwa? Intuicja podpowiada nam, że nie. Jeśli wierzę, to gdzieś na dnie serca mam przynajmniej iskierkę nadziei, że z tego, co dzisiaj wydaje się doliną śmierci, pojutrze powstać może nowe życie. Dlatego Kościół zgadza się na czasową separację, ale nie uznaje definitywności rozwodu.

Chrystus nie przebiera w słowach, mówiąc o decyzji wejścia w ponowny związek. Dlaczego? Może dlatego, że biorąc drugą żonę lub drugiego męża, odbiera się pierwszemu związkowi szansę na rozwiązanie; na to, by Bóg wyprowadził jeszcze z niego jakieś dobro. Krzyż, choćby najcięższy, to nie koniec! Przeżywany z Jezusem kończy się zmartwychwstaniem.

Złota myśl tygodnia

Małżeństwo nie jest stanem - jest umiejętnością (Magdalena Samozwaniec)

Na wesoło

Na lekcji religii pani opowiada dzieciom, jak Pan Jezus był na pustyni i pyta Jasia:

Jasiu, kto oprócz Pana Jezusa był na pustyni?

Staś i Nel - odpowiada Jasio.

Ania chwali się mamie:

Dzisiaj w szkole jako jedyna się zgłosiłam

A o co pani się pytała?

Kto nie odrobił pracy domowej.

Patron tygodnia - bł. Maria Angela Truszkowska, dziewica - 10 października

Zofia Kamila urodziła się 16 maja 1825 r. w Kaliszu jako dziecko wielodzietnej, głęboko wierzącej rodziny szlacheckiej. Od najmłodszych lat wyczulona była na działanie łaski Bożej i wrażliwa na potrzeby drugiego człowieka. Pragnęła życia zakonnego i usilnie pracowała nad sobą. Po latach edukacji w Warszawie i Szwajcarii wróciła do domu i pielęgnowała chorego ojca, a w miarę możliwości niosła pomoc ubogim.

W 1854 r. wstąpiła w szeregi Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo, a rok później do świeckiego III zakonu św. Franciszka. Gorliwie odwiedzała chorych i opiekowała się ubogimi, inspirując do działalności charytatywnej wiele młodych kobiet. 21 listopada 1855 r. wraz z siostrą poświęciła się Najświętszej Maryi Pannie, obiecując rozwijać dzieło rozpoczęte z woli Boga. Datę tę przyjmuje się jako początek nowego Zgromadzenia. Siostry wraz ze swymi podopiecznymi często modliły się w kościele ojców kapucynów przed ołtarzem św. Feliksa z Cantalice, dlatego też nazwano je "felicjankami".

10 kwietnia 1857 r. siostry przyjęły habit zakonny. Pod koniec 1859 r. matka Angela stanęła oficjalnie na czele nowego zgromadzenia. Siostry felicjanki założyły wiele ochronek wiejskich i rozwinęły wielostronną działalność charytatywną w Warszawie. W październiku 1860 r. matka Angela wraz z jedenastoma towarzyszkami odłączyła się od sióstr czynnych, tworząc grupę kontemplacyjną opartą na drugiej regule św. Franciszka - siostry kapucynki. W 1869 roku ze względu na postępującą chorobę nowotworową oraz prawie całkowitą utratę słuchu, s. Angela zrzekła się urzędu przełożonej. Odtąd przez 30 lat służyła swemu Zgromadzeniu cichą pracą, modlitwą, ofiarą, dobrym przykładem i radą.

Wzór doskonałego posłuszeństwa wobec woli Bożej Maria Angela widziała w Maryi. Uczyła się od Niej pokory, zawierzenia i męstwa w cierpieniu. Wierzyła, że tylko przez Maryję można osiągnąć doskonałe zjednoczenie z Bogiem. Zmarła wyniszczona chorobą nowotworową 10 października 1899 r. w Krakowie. Św. Jan Paweł II dokonał beatyfikacji matki Marii Angeli Truszkowskiej 18 kwietnia 1993 r. podczas uroczystej Mszy św. na placu św. Piotra w Rzymie.

Opowiadanie

Trzej synowie

Trzy kobiety szły do studni, aby zaczerpnąć z niej wody. Na kamiennej ławce w pobliżu fontanny siedział starszy człowiek, który w milczeniu je obserwował i przysłuchiwał się ich rozmowom.

Każda z kobiet wychwalała swojego syna.

Mój syn, mówiła pierwsza - jest tak zwinny i bystry, że nikt nie jest w stanie mu dorównać.

Mój syn, mówiła druga - śpiewa jak słowik. Nie ma nikogo na świecie, kto mógłby poszczycić się tak pięknym głosem, jak on.

A ty, co powiesz o swoim synu? - zapytały trzecią kobietę, która nic nie mówiła.

Sama nie wiem, czy mogę powiedzieć coś niezwykłego o moim dziecku, odpowiedziała tamta. Jest dobrym chłopcem, tak jak wielu innych. Nie robi jednak nic specjalnego...

Kiedy dzbany były już pełne, kobiety skierowały się w stronę domu. Podążył za nimi również starzec. Naczynia były ciężkie i ramiona kobiet uginały się od wysiłku.

W pewnym momencie zatrzymały się, aby móc trochę odpocząć.

Podbiegło wtedy do nich trzech młodzieńców. Pierwszy rozpoczął natychmiast jakieś widowisko: oparł dłonie na ziemi i zaczął wywijać koziołki, wierzgając nogami w górze, a potem zaczął wykonywać salta.

Kobiety przyglądały mu się z zachwytem:

Ach, jaki zręczny!

Drugi chłopiec zaraz zaintonował jakąś piosenkę. Głos miał tak piękny, jak słowik!

Kobiety przysłuchiwały mu się ze wzruszeniem w oczach:

Ach, cóż to za anioł!

Trzeci z chłopców podszedł w stronę matki, zarzucił na barki ciężką amforę i zaczął ją dźwigać, idąc przy jej boku. Wtedy kobiety zwróciły się do starca:

Co powiesz o naszych synach?

O synach? - zawołał ze zdziwieniem starzec. - Widziałem tylko jednego!

"Poznacie ich po ich owocach".

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Osoby konsekrowane Bogu winny podporządkować całe swoje życie i ofiarować wszystko, czym są i co mają, uwalniając się od przeszkód, które nie pozwalają im bez wahania odpowiedzieć Bogu pełną miłością" (VC 25).

Pieśń "Wszystko Tobie dziś oddaję...", choć śpiewana przez wszystkich, domaga się realizacji przede wszystkim w życiu osób poświęconych Bogu. Im więcej ofiarują Panu, tym bardziej stają się zdolne do miłości.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

27. Niedziela Zwykła - Rok B 4 października 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY