Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Czwartek, 21 wrzesień 2017 r.
08:58:28

19. Niedziela Zwykła - Rok A 10 sierpnia 2014 r.

Piątek, 08 sierpnia 2014

Refleksja

Kiedy życie upływa spokojnie, wiara w Jezusa wydaje się bajecznie prosta: lubimy to, co Jezus mówi, mamy ochotę robić to, czego od nas wymaga, zwłaszcza gdy mówi o miłości.

Nadciąga burza, noc cierpień fizycznych, noc porażki, zdrady, starości. Jak wierzyć, że Jezus wydobędzie nas z tych odmętów?

Cud, który się wtedy wydarzył, może powtórzyć się teraz dla nas. Ten sam Jezus jest przy nas i mówi: "Nie bój się". I mówi: "Przyjdź!". Usłyszeć i zrozumieć to "przyjdź", to odczuć w sobie ciepło ufności. Prosimy Go, aby pozwolił nam iść ku sobie, ku odrobinie stabilności i spokoju, a On mówi: "Przyjdź!" Jeśli walka z lękiem jest ciężka, czujemy na sobie Jego spojrzenie pełne czułej surowości: "Małej wiary, czemu wątpisz?".

Gdy już usłyszymy ten głos mówiący: "Nie bój się", czy wówczas zmienia się bieg wydarzeń? Niekoniecznie, choć czasem to się zdarza. Na pewno jednak zmieniamy się my, potrafimy nieść to, co wydawało nam się nie do uniesienia. "Ty jesteś Synem Bożym, z Tobą będę kroczył po wodach lęku i cierpienia".

Dalej nie mogę już nic powiedzieć. Tylko ten, kto doświadczył takiej ufności, wie, co to znaczy: "I wiatr się uciszył".

Andre Seve

Złota myśl tygodnia

To, co wielkie i piękne, rodzi się przez cierpienie. (bł. ks. Jerzy Popiełuszko)

Na wesoło

Dwie wiewiórki łuskają orzechy. W pierwszym znalazły perłę, w drugim szafir, a w trzecim złotą monetę.

Jak tak dalej pójdzie, to umrzemy z głodu! - mówi zdenerwowana wiewiórka.

Kura do kury:

Gdzie twój mąż?

Jak zwykle grzebie przy aucie!

Rodzinny święty - bł. Marceli Callo

Marceli urodził się w Rennes 6 grudnia 1921 r. Był najstarszym z dziewięciorga dzieci niezamożnych rodziców. Kiedy tylko trochę podrósł, pomagał matce w domu. W trzynastym roku życia zaczął pracę w drukarni. Nie był zadowolony z panującej tam atmosfery, koledzy razili go wulgarnym językiem, dlatego chętnie chodził na zajęcia prowadzone przez członków Stowarzyszenia Młodych Robotników Katolickich (JOC), którego stał się członkiem. Należał także do harcerstwa.

Marceli zakochał się w Małgorzacie Derniaux. Zwierzał się koledze: "Aż do dwudziestego roku życia nie chodziłem z dziewczyną, bo wiedziałem, że muszę czekać na prawdziwą miłość. Trzeba doskonalić serce zanim się je ofiaruje komuś, kogo wybrał mi sam Chrystus". Marceli i Małgorzata przyrzekli sobie nawzajem, że będą dla siebie wsparciem duchowym, odmawiając te same modlitwy i często przystępując do Komunii świętej.

W marcu 1943 r., podczas bombardowania, zginęła siostra Marcelego, a on sam został wysłany na roboty do Niemiec. Pracował w fabryce produkującej rakiety po 11 godzin dziennie. Zaczął podupadać na zdrowiu. Kiedy jednak znalazł w okolicy kaplicę, w której sprawowano w niedziele Mszę świętą, odzyskał siłę ducha. Wkrótce zorganizował wśród kolegów grupę sportową i teatralną, także Msze święte w języku francuskim.

Wiara i duch apostolski Marcelego nie pozostały niezauważone i w związku z tym w kwietniu 1944 roku został aresztowany i wywieziony do obozu w Gotha, a później do obozu koncentracyjnego we Flossenburgu, a na koniec w Mathausen-Gusen. Stale chorował, ale znosił wszystko spokojnie, w duchu ufności w Bożą wolę. Wszystkich zachęcał do modlitwy.

Skrajnie wycieńczony, odszedł do Domu Ojca w dniu 19 marca 1945 roku, w uroczystość św. Józefa. Dokładnie dwa lata wcześniej żegnał na dworcu w Rennes swoją narzeczoną. Małgorzata powiedziała mu wtedy, że zostanie męczennikiem.

Do grona błogosławionych wprowadził go św. Jan Paweł II w dniu 4 października 1987 roku.

Wspomnienie liturgiczne błogosławionego narzeczonego przypada 19 marca.

Opowiadanie

Płot

Marek nie miał łatwego charakteru. Jego ojciec dał mu pewnego dnia worek gwoździ i kazał wbijać w okalający ogród płot - każdy brak cierpliwości, każdą kłótnię miał dokumentować jeden gwóźdź w płocie.

Pierwszego dnia wbił ich 37. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień: odkrył, że łatwiej jest panować nad sobą niż wbijać gwoździe.

Wreszcie nadszedł dzień, w którym nie wbił ani jednego. Poszedł więc do ojca i powiedział mu to. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z płotu jeden gwóźdź każdego dnia, w którym nie straci cierpliwości i nie pokłóci się z nikim.

Mijały dni i w końcu Marek mógł powiedzieć:

Wyciągnąłem z płotu wszystkie gwoździe.

Wtedy ojciec zaprowadził go przed płot i rzekł:

Spójrz ile w płocie jest dziur. Płot nigdy już nie będzie taki, jak dawniej. Kiedy się z kimś kłócisz, kiedy kogokolwiek i w jakikolwiek sposób obrażasz zostawiasz w nim ranę. Możesz wbić człowiekowi nóż, a potem go wyciągnąć, ale rana pozostanie. Nieważne, ile razy będziesz przepraszał, rana pozostanie; rana zadana słowem boli tak samo, jak rana fizyczna. Mów więc ludziom miłe rzeczy, uśmiechaj się zamiast martwić i denerwować, nie narzekaj, nie patrz na wroga wilkiem, a jeśli to możliwe postaraj się zrobić coś, co wywoła choć niewielki uśmiech na jego twarzy. Wiem, to nie jest łatwe, ale nikt nie mówi, że życie jest usłane różami i nie wymaga od nas żadnego wysiłku.

Św. Jan Paweł II o rodzinie

"Kościół mocno wierzy, że życie ludzkie, nawet gdy słabe i cierpiące, jest zawsze wspaniałym darem Bożej dobroci. Przeciw pesymizmowi i egoizmowi, zaciemniającym świat, Kościół opowiada się za życiem" (FC 30).

Jak wielką wartością jest życie samo w sobie? Czy potrzebuje dodatkowego "wzmocnienia" przez zdrowie, lub przez sukces? Czy choroba, bieda, samotność odbierają życiu sens? Cokolwiek się dzieje, dla Boga nasze życie jest drogocenne. Im bardziej się z Nim zaprzyjaźniamy, tym bardziej potrafimy ucieszyć się życiem.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

19. Niedziela Zwykła - Rok A 10 sierpnia 2014 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY