Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

Niedziela, 19 listopad 2017 r.
20:31:55

18. Niedziela Zwykła - Rok A 6 sierpnia 2017 r.

Czwartek, 03 sierpnia 2017
18. Niedziela Zwykła - Rok A 6 sierpnia 2017 r.

Refleksja

Jest rzeczą zadziwiającą, jak wiele mogą zrobić zwykli, prości ludzie, którzy mają otwarte serca i nie wahają się podzielić z innymi, nawet gdy niewiele posiadają

Każdego roku organizujemy najrozmaitsze zbiórki pieniędzy: na Caritas i Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, na KUL i seminarium duchowne, itd. Nie brakuje też doraźnej pomocy, gdy w kraju nastanie powódź lub kataklizm na innym kontynencie. Spontanicznie, bez wielkich zachęt ludzie wkładają do puszek i koszyków mniejsze i większe sumy pieniędzy. I to nawet wtedy, gdy prawie każdy czuje, że dzieje się to jakby za często.

Ale jak tu powiedzieć "nie"? Czy można odmówić pomocy, odprawić z kwitkiem potrzebującego. Czy można spokojnie siadać do stołu, gdy inni nie mają co jeść lub kłaść się do łóżka, gdy ktoś inny nie ma dachu nad głową? Pewnie nie da się rozwiązać wszystkich problemów, które trapią świat. Ale każdy z nas może mieć swój udział w tym nieustannym polepszaniu ludzkiej doli.

Odpowiedź, którą Jezus daje apostołom, gdy chcą odprawić tłumy, jest zadziwiająca. Bo jak na tym pustkowiu, daleko od miasta, nakarmić tłumy ludzi? Jak dać jeść kilku tysiącom mężczyzn i kobiet, gdy w zanadrzu są tylko dwie ryby i pięć chlebów? A jednak! Tam, gdzie jest miłość - wszystko jest możliwe.

Wiele razy słyszeliśmy o międzynarodowych konferencjach, które miały pomóc w rozwiązaniu problemów najbiedniejszych krajów świata. W praktyce problemy te pozostają wciąż w rękach Kościołów i różnorakich organizacji, które zamiast organizować konferencje i rozmowy, po prostu pracują wśród najbardziej potrzebujących i pukają do drzwi tych, którzy mogą udzielić wsparcia.

Pan Jezus powiedział do apostołów: "Wy dajcie im jeść". Dziś te same słowa mówi do nas. To nic, że mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby. Gdy zechcemy się nimi podzielić, wystarczy dla wszystkich

ks. Dariusz Madejczyk

Złota myśl tygodnia

Jałmużnę ocenia się nie według miary daru, ale hojności serca (św. Jan Chryzostom).

Na wesoło

Na zakończenie spowiedzi kapłan pyta penitenta, kim jest z zawodu.

Jestem artystą - odpowiada mężczyzna.

I na czym to polega? - pyta spowiednik.

Trudno wyjaśnić słowami. Mogę to tylko pokazać.

Mężczyzna wstaje od konfesjonału i wykonuje podwójne salto. Jako następna klęka u kraty starsza pani i od razu uderza w błagalny ton:

Tylko bardzo proszę, niech mi ksiądz nie zadaje takiej ciężkiej pokuty, jak temu człowiekowi przede mną!


Komisja wojskowa:

Fąfara, do jakiej formacji chcielibyście wstąpić?

Do marynarki.

Pływać umiesz?

A co, okrętów nie mocie?

Patron tygodnia - Najświętsza Maryja Panna Świętolipska - 11 sierpnia

Obraz, który od XVII wieku cieszy się niesłabnącym kultem, stanowi kopię obrazu Matki Bożej Salus Populi Romani z bazyliki rzymskiej. Namalowany został w 1640 roku przez niderlandzkiego malarza Bartłomieja Pensa i umieszczony w Świętej Lipce.

W latach 1640-1658 odnotowano ok. 600 cudownie wysłuchanych próśb uleczeń, nie mówiąc o nieprzeliczonych łaskach wewnętrznych, których nie notują żadne statystyki. Przybywali tu królowie polscy: Zygmunt III, Władysław IV, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski. Wśród paramentów liturgicznych znajduje się ornat własnoręcznie haftowany przez żonę Jana III - królową Marysieńkę.

Z chwilą rozbiorów Święta Lipka stała się, obok Gietrzwałdu, główną oazą polskości i wiary dla mieszkańców Warmii i Mazur. Przez cały okres zaborów byli w tym sanktuarium polscy kaznodzieje i aż do hitlerowskiego zakazu w 1939 roku głoszono kazania w języku polskim.

Dzień 11 sierpnia 1968 roku przeszedł do historii sanktuarium jako szczególny; w tym bowiem dniu Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński, dokonał koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Świętolipskiej.

Opowiadanie

Stare skrzypce

Na licytacji licytator uniósł w górę skrzypce. Były porysowane i zniszczone. Struny wisiały rozluźnione i licytator sądził, że nie warto tracić czasu na stare skrzypce, ale jednak uniósł je do góry z uśmiechem.

Co państwo mi proponujecie? Zacznijmy od... stu euro.

Sto pięć! - odezwał się jakiś głos. Potem sto dziesięć.

Sto piętnaście! - powiedział inny. Potem sto dwadzieścia.

Sto dwadzieścia po raz pierwszy, sto dwadzieścia po raz drugi, sto dwadzieścia...

Z końca sali podniósł się mężczyzna o siwych włosach i podszedł bliżej. Wziął smyczek. Chusteczką oczyścił stare skrzypce, naciągnął rozluźnione struny, ujął je energicznie i zagrał melodię czystą i piękną niczym śpiew aniołów.

Gdy przestał grać, licytator spokojnym i niskim głosem spytał:

Ile mi ofiarujecie za stare skrzypce? Uniósł je razem ze smyczkiem.

Tysiąc, a kto dwa tysiące? Dwa tysiące! A kto da trzy tysiące? Trzy tysiące po raz pierwszy, trzy tysiące po raz drugi, trzy tysiące po raz trzeci. Sprzedane - powiedział licytator.

Ludzie zaczęli klaskać, ale niektórzy pytali:

Co zmieniło wartość skrzypiec? Szybko dała się słyszeć odpowiedź:

Dotknięcie mistrza.

Papież Franciszek o Miłosierdziu

"W działaniu duszpasterskim ożywianym żywą wiarą musimy pozwolić namacalnie odczuć, jak bardzo znaki liturgiczne i nasze modlitwy są wyrazem miłosierdzia Pana. To On sam daje słowa nadziei, bo nic i nikt nie może nas oddzielić od Jego miłości" (MM 15).

Wszyscy uczestniczący w liturgii tworzą swoisty klimat, w którym człowiek może zostać umocniony, pocieszony lub przytłoczony. Ważne jest w jaki sposób ksiądz prowadzi modlitwę, ale ważne też w jaki sposób świeccy na nią odpowiadają i śpiewają.

18. Niedziela Zwykła - Rok A 6 sierpnia 2017 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY