Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

Piątek, 17 listopad 2017 r.
18:37:34

17. Niedziela Zwykła - Rok A 30 lipca 2017 r.

Czwartek, 27 lipca 2017

Refleksja

"Królestwo niebieskie podobne jest do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją".

Co jest naprawdę ważne w życiu człowieka? Co jest tą najpiękniejszą perłą, dla której warto poświęcić wszystko, co człowiek posiada? Nieuleczalnie chory powie, że najważniejsze jest zdrowie. Ktoś inny - że pieniądze albo kariera zawodowa. Dla Salomona, o którym jest mowa w pierwszym czytaniu, najistotniejsze było posiadanie takiej mądrości, ażeby każde jego działanie było dobre, a więc żeby nie czynił zła, a rządząc innymi, podejmował zawsze właściwe decyzje.

Aby postępować tak, jak tego pragnął król Salomon, potrzebna jest łaska, której Bóg hojnie udziela, gdy ktoś Go o nią prosi. Bóg bowiem nigdy nie odmawia człowiekowi swojej pomocy. Wręcz przeciwnie, Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra (Rz 8, 28).

Wybieraj więc i ty wyłącznie to, co dobre, a zło odrzucaj, jak to w dzisiejszej Ewangelii uczynili łowiący ryby. Po wyciągnięciu sieci okazało się, że znajdowały się w niej także ryby złe i one zostały odrzucone. Poszczególne wybory w twoim życiu, te między dobrem a złem, sprowadzają się ostatecznie do tego, czy wybierzesz Boga. I w rezultacie tylko ten jeden wybór decyduje o tym, jakie jest twoje życie doczesne i jakie będzie to wieczne.

ks. Leonard Ostrowski

Złota myśl tygodnia

Człowiek wybiera zło wtedy, gdy wydaje mu się, że nie ma wyboru (Andrzej Majewski).

Na wesoło

Karol wraca z ministranckiej wyprawy rowerowej. Po drodze ponad godzinę szalał z chłopakami, więc zastaje rodzinę już przy kolacji. Ojciec jest zły i mówi gniewnie:

Godzina spóźnienia! Przetrzepię ci za to skórę!

Karol usiłuje wyjść z sytuacji obronną ręką:

Ksiądz nam dzisiaj mówił, że ciało jest świątynią Bożą i że nie wolno go hańbić!

Ojciec na to skrywając uśmiech:

Nie ma strachu! Ja mam zamiar tylko trochę odkurzyć zakrystię.


Przychodzi dziewczynka do apteki i pyta:

Czy jest kwas acetylosalicylowy?

Znaczy się aspiryna, tak?

No właśnie! Wciąż nie mogę zapamiętać tej trudnej nazwy!

Patron tygodnia - bł. Augustyn Kazotić, biskup - 3 sierpnia

Augustyn Kazotić (Gazzotti) urodził się około roku 1260 w Traù, w Dalmacji, w rodzinie chorwackiej. Zapewne w Splicie w roku 1277 lub następnym wstąpił do dominikanów. Studiował w Paryżu. Po powrocie do kraju poświęcał się kaznodziejstwu i zakładaniu nowych konwentów.

W roku 1303 Benedykt XI powołał go na stolicę biskupią w Zagrzebiu i sam udzielił mu sakry. Objąwszy rządy, Augustyn podniósł rangę kapituły i archidiakona, zakończył budowę katedry, przywrócił zgodę między diecezjami. Kardynałowi Gentili towarzyszył w legacji węgierskiej, a w roku 1309 uczestniczył w zjeździe w Budzie, gdzie rozpatrywano zagadnienie sukcesji tronu. Był obecny na koronacji Karola I Roberta (1310). W dwa lata później uczestniczył w obradach soboru w Vienne. Gdy powrócił do diecezji, chcąc odzyskać zagarnięte dobra kościelne, napotkał na żywy opór. Nieprzyjaznym okazał się zwłaszcza Miladen, wielkorządca Dalmacji.

W roku 1317 Jan XXII przeniósł go do włoskiej diecezji Lucera. Zmarł tam 3 sierpnia 1323 r. Jego kult jako błogosławionego zatwierdził w roku 1702 papież Klemens XI.

Opowiadanie

Kłębek wełny

Z okazji uroczystości związanych z przybyciem króla do stolicy dwór królewski hucznie świętował. W świątecznej komnacie król przyjmował dary i ofiary od poddanych. Wszystkie dary były bardzo wartościowe: bogato zdobiona broń, srebrne kielichy, drogie płótna haftowane złotem.

Gdy orszak ofiarodawców już się rozrzedzał, pojawiła się wiekowa wieśniaczka. Szła w ciężkich drewniakach, utykając i wspierając się na lasce. W ciszy wyjęła z wiklinowego kosza podarunek starannie zawinięty w płótno.

Rozległ się wybuch śmiechu, gdy złożyła u stóp króla kłębek białej wełny. Uzyskała ją od swoich dwóch owiec - całego jej dobytku, i uprzędła w czasie długich zimowych wieczorów.

Król bez słowa pokłonił się z godnością. Gdy staruszka powoli opuszczała komnatę, odprowadzana pogardliwymi spojrzeniami, król dał znak, by rozpoczynać świętowanie.

Staruszka z trudem podjęta nocną wędrówkę w kierunku swojej chaty znajdującej się w lasach królewskich, gdzie dotychczas tolerowano jej obecność.

Jednak teraz, gdy ujrzała swój dom, przestraszyła się panicznie. Chata była okrążona przez żołnierzy króla. Wokół biednego domostwa wbijano paliki i rozciągano między nimi białą wełnianą przędzę.

Mój Boże - westchnęła ze ściśniętym sercem - mój dar obraził

króla... Teraz straże aresztują mnie i wtrącą do więzienia...

Gdy dostrzegł ją komendant wojska, skłonił się i uprzejmie oznajmił:

Moja pani, na rozkaz naszego dobrego króla, ziemia, którą może otoczyć nić z waszego kłębka wełny, od tej chwili należy do was.

Obwód jej nowej posiadłości odpowiadał długości wełny w kłębku. Otrzymała tą samą miarą, z jaką obdarowała.

Papież Franciszek o Miłosierdziu

"We wszystkich religiach chwili śmierci, podobnie jak narodzinom, towarzyszy obecność religijna. Przeżywamy doświadczenie pogrzebu jako pełną nadziei modlitwę za duszę zmarłego i dawanie pocieszenia tym, którzy cierpią z powodu rozłąki z ukochaną osobą" (MM 15).

Czy wybierając się na pogrzeb, jesteśmy w stanie łaski uświęcającej? Nasze ludzkie słowa mogą pomóc, ale jeszcze bardziej pomaga Komunia św. ofiarowana za żałobników i zmarłego.

17. Niedziela Zwykła - Rok A 30 lipca 2017 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY