Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Środa, 20 wrzesień 2017 r.
09:44:24

16. Niedziela Zwykła - Rok B 19 lipca 2015 r.

Niedziela, 19 lipca 2015

Refleksja

"Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego".

Refren psalmu powtarzany przez nas w trakcie niedzielnej Mszy jest tyle piękny, co prowokujący, a może i nierealny. Badania CBOS z końca ubiegłego roku pokazują, że zaledwie 29 % Polaków jest zadowolonych ze swoich dochodów i sytuacji finansowej. Jak tu szczerze śpiewać "nie brak mi niczego"? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że albo robimy to bezmyślnie i rozleniwione wakacjami serce i umysł nie nadążają za słowami, albo, co gorsza, w kościele trzeba robić dobrą minę do złej gry, czyli mniej lub bardziej świadomi wchodzimy w rolę aktorów...

Czy można być niezadowolonym z zawartości portfela i jednocześnie śpiewać "nie brak mi niczego"? Można! Psalm 23, z którego zaczerpnięto śpiewany refren, pokazuje troskę Boga o sferę o wiele głębszą i wbrew pozorom bardziej decydującą o naszym szczęściu, niż finanse. "Orzeźwia moją duszę", "wiedzie mnie po właściwych ścieżkach", "Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia, zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy". Największym dramatem człowieka nie jest niegodziwa płaca, bezrobocie, czy praca w niewyuczonym wcześniej zawodzie. Problemy ekonomiczne mogą spędzić niejednemu sen z oczu, ale są niczym wobec przeraźliwego niepokoju, który wyrasta z doświadczenia grzechu. Na szczęście Pan jest naszym pasterzem i z naszych słabości to On nas ratuje, przychodzi każdego dnia z miłością i daje się nam za darmo. Czy trzeba nam czegoś więcej?

Biedaczyna z Asyżu - św. Franciszek, który materialnie nie miał nic, wołał z pasją: "Bóg mój i wszystko!"

Złota myśl tygodnia

Nikt nie jest biedny, jeśli ma przyjaciół. (Albert Jacquard)

Na wesoło

Motocyklista pędzi ponad 200 km/h. Nagle potrąca małego wróbla. Zawozi go do domu, daje mu klatkę, jedzenie i picie.

Rano ptaszek odzyskuje przytomność. Rozgląda się dookoła i widzi kraty, wodę i jedzenie.

Rety chyba zabiłem motocyklistę

Byłem w zoo - mówi kolega do Jasia.

Naprawdę? A ile lat? - pyta Jaś.

Patron tygodnia - bł. Maria Mercedes Prat, dziewica i męczennica - 24 lipca

Maria urodziła się 6 marca 1880 r. w Barcelonie, w rodzinie religijnej, która oprócz niej dała Kościołowi także brata - kapłana. Uczyła się u sióstr terezjanek. W wieku 15 lat straciła ojca, rok później matkę. Od młodości interesowała się sztukami pięknymi, była ponadto katechetką w tzw. szkole niedzielnej.

W roku 1905 wstąpiła w Tortosie do terezjanek. Po nowicjacie pracowała w rozmaitych placówkach zgromadzenia. W roku 1915 mianowano ją konsultorką prowincji. Była równocześnie sekretarką przełożonej generalnej i asystentką junioratu.

Wojna domowa zastała ją w San Gervasio. Początkowo siostry znalazły schronienie w prywatnym domu. 22 lipca 1936 r. Mercedes wspólnie z siostrą Joaquiną Miguelą udała się do domu innej z sióstr. W drodze rozpoznano je jako zakonnice. Zamknięto je zaraz razem z innymi. Maltretowano potem w rozmaity sposób i straszono nagłym rozstrzelaniem. W nocy z 22 na 23 lipca obydwie wyprowadzono w końcu na drogę i tam Mercedes została śmiertelnie zraniona. Żyła jeszcze przez parę godzin, cierpiąc i recytując Modlitwę Pańską, Credo i akty strzeliste. Westchnienia te zwróciły uwagę innych milicjantów, którzy zajęli opuszczony posterunek. Do Mercedes strzelono po raz wtóry.

Zmarła z upływu krwi, modląc się i wyrażając przebaczenie. Joaquina Miguela, która także została postrzelona, ale zdołała przeżyć, stała się później koronnym świadkiem w staraniach o beatyfikację Mercedes. Dokonał jej 29 kwietnia 1990 r. papież Jan Paweł II.

Opowiadanie

(Nie)potrzebna lampa

Pewien człowiek codziennie zstępował do wnętrza ziemi, gdzie wydobywał sól. Zawsze zabierał ze sobą kilof i lampę. Któregoś wieczoru, gdy wracał już na powierzchnię, w krętym i niewygodnym chodniku kopalni lampa wypadła mu z ręki i rozbiła się o skałę.

Początkowo górnik był nawet z tego bardzo zadowolony:

Wreszcie! Miałem już jej dosyć. Musiałem zawsze nosić ją ze sobą, uważać, gdzie ją stawiam, myśleć o niej nawet w czasie pracy. Teraz mam jeden kłopot mniej. Czuję się bardziej wolny! A poza tym... chodzę tędy od tylu lat i na pewno się tutaj nie zgubię!

Jednak bardzo prędko zabłądził. W ciemności wszystko wyglądało inaczej. Zrobił kilka kroków, lecz boleśnie uderzył się o ścianę. Zdziwił się: czyżby to nie był ten sam chodnik? Jakże mógł zgubić się tak szybko? Spróbował zawrócić, lecz dotarł do brzegu jeziorka, w którym zbierały się spływające wody.

Nie jest zbyt głębokie - pomyślał - lecz jeśli tam wejdę, teraz, w ciemności na pewno tu utonę.

Rzucił się na ziemię i zaczął iść na kolanach. Pokaleczył sobie dłonie i nogi. Łzy napłynęły mu do oczu, gdy spostrzegł, że w gruncie rzeczy udało mu się posunąć do przodu jedynie o kilka metrów i że nadal znajduje się właściwie w punkcie wyjścia.

Nagle zatęsknił za swoją lampą. Upokorzony czekał, aż ktoś zejdzie na dół, by zacząć go szukać i wyprowadzi stąd, oświetlając drogę ogarkiem świecy.

"Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce.

Przystępność Twoich słów oświeca i naucza niedoświadczonych" (Ps 119,105.130).

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Pierwszym zadaniem życia konsekrowanego jest ukazywanie wielkich dzieł, jakich Bóg dokonuje w ułomnej ludzkiej naturze osób powołanych. Bardziej niż słowami, osoby konsekrowane dają świadectwo o tych wielkich dziełach wymownym językiem życia przemienionego, zdolnego zadziwić świat" (VC 20).

Spotykając księdza, brata, albo siostrę zakonną intuicyjnie nastawiamy się na to, by ich słuchać. Warto zacząć od patrzenia, bo najbardziej przekonywujące kazanie wygłoszą do nas swoim życiem.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

16. Niedziela Zwykła - Rok B 19 lipca 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY