Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Czwartek, 21 wrzesień 2017 r.
10:26:53

15. Niedziela Zwykła - Rok A 16 lipca 2017 r.

Czwartek, 13 lipca 2017

Refleksja

"Ziarno posiane na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je".

Słowo Boga obecne jest w świecie od początku. To jemu zawdzięcza on swoje istnienie - czytamy w prologu Ewangelii według św. Jana. Było ono głoszone przez proroków w czasach Starego Testamentu, a gdy nadeszła pełnia czasu stało się ciałem w osobie Jezusa Chrystusa.

Ilekroć uczestniczymy w Eucharystii, mamy okazję słyszeć to Słowo. Jezus przemawia do nas w czytaniach liturgicznych, Jego nauka jest wyjaśniana podczas homilii, a Jego zbawcze dzieło uobecnia się na ołtarzu w liturgii eucharystycznej. Słowo Boże przywołujemy także w naszej osobistej modlitwie. Jako osoby wierzące powinniśmy codziennie karmić nim swoją duszę. Jeśli tak czynimy, zastanówmy się jeszcze, w jaki sposób je przyjmujemy. Czy rozważamy je i staramy się, by w nas żyło i przemieniało nasze życie? Czy kierujemy się nim w naszych własnych wyborach i decyzjach?

Najczęstszym grzechem jest nie tyle całkowite odrzucanie słowa Bożego, ile przyjmowanie go w sposób wybiórczy, tylko w tym, co dla nas wygodne, co odpowiada naszym życiowym planom. Dlatego, jeśli nawet ono w nas zakiełkuje, wyrasta z niego roślina pokrzywiona, skarłowaciała, nieodporna na wiatr i burzę. Bóg natomiast pragnie, aby słowo przez Niego wypowiedziane rozwijało się w nas bez przeszkód, ukazując całą swoją moc w naszym postępowaniu. Dopiero wtedy będzie ono rzeczywiście ziarnem, które pada na ziemię żyzną i przynosi obfity plon.

ks. Mariusz Krawiec

Złota myśl tygodnia

Trzeba od każdego wymagać tego, co on może wykonać (Antoine de Saint-Exupéry).

Na wesoło

Na jednej i tej samej ulicy pewnego francuskiego miasteczka mieszkało dwóch ludzi o nazwisku Dubois. Zdarzyło się, że jeden umarł a drugi wyjechał do Afryki. Żywy Dubois z chwilą dotarcia do celu podróży wysłał żonie telegram, który omyłkowo zaniesiono wdowie. Przeczytawszy słowa: "Dotarłem szczęśliwie. Piekielnie gorąco" niewiasta padła bez czucia...


Gość w hotelu zamówił budzenie telefoniczne. Rano budzi go miły głos:

Czy to pan zamawiał budzenie na siódmą?

Tak.

No to szybciutko, bo jest już dziewiąta.

Patron tygodnia - św. Arnulf z Metzu, biskup - 18 lipca

Arnulf urodził się około 582 r. w zamożnej rodzinie Franków, osiadłych pomiędzy Metzem a Verdun. Wcześnie znalazł się na dworze Austrazji, włączony przez majordoma Gundulfa do świty króla Teudeberta II. Był jego domesticus oraz consiliarius regis. Jako przeciwnik Teuderyka II i Brunhildy poparł po śmierci tego władcy opozycję możnych i wraz z Pepinem Starszym przyczynił się do opanowania przez Chlotara II Austrazji i Burgundii. Zrażony bezwzględnością rozgrywek, chciał następnie ze swym przyjacielem, św. Romarykiem, usunąć się na Wyspy Leryńskie, ale w 614 r. obrano go biskupem Metzu.

Ciesząc się nadal zaufaniem Chlotara II, został opiekunem Dagoberta I, osadzonego w Austrazji. Towarzyszył mu też w wyprawie do Turyngii. W 624 r. wraz z Pepinem uczestniczył w obaleniu Chrodoalda, a następnie pośredniczył w sporze Dagoberta z ojcem. W latach 626 i 627 wziął udział w synodach w Reims i Clichy. W dwa lata później mimo protestów złożył swój biskupi urząd w ręce Georyka i usunął się do Remiremont w Wogezach. Przebywał tam w samotnej celce i zajmował się pielęgnowaniem chorych oraz trędowatych.

Zmarł 18 lipca 640 r. Georyk dokonał translacji jego szczątków, które złożył w kościele Świętych Apostołów w Metzu; świątynię nazwano potem jego imieniem.

Opowiadanie

Ósmy dzień

Następnego dnia Pan znów popatrzył na to, co stworzył. Trzeba było dokonać pewnych poprawek.

Na brzegu rzeki znajdowały się ładne kamienie: szare, zielone, nakrapiane. Jednak kamienie leżące pod ziemią były zgniecione i udręczone. Bóg musnął te głębinowe kamienie i oto powstały diamenty i szmaragdy i miliony klejnotów błyszczących tam w głębinach.

Pan spojrzał na kwiaty, jeden był piękniejszy od drugiego. Pomyślał, że jednak im czegoś brakuje, i musnął je lekkim powiewem - i oto kwiaty ubrały się w zapach.

Szary i smutny ptaszek usiadł Mu na dłoni. Bóg mu coś zagwizdał i słowik zaczął wyśpiewywać trele.

Szepnął coś niebu, a ono zaczerwieniło się z radości. Narodził się w ten sposób zachód słońca.

Ale co takiego wyszeptał Pan do ucha człowiekowi, by ten stał się prawdziwym człowiekiem?

Tamtego odległego dnia w tamten dawny poranek wyszeptał dwa małe słowa: - Kocham ciebie.

"Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!" (J 15,9)

Papież Franciszek o Miłosierdziu

"Nie możemy zapominać, że każdy niesie ze sobą bogactwo i ciężar własnej historii, która odróżnia go od innej osoby. Nasze życie, z jego radościami i smutkami, jest czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym, upływającym pod miłosiernym spojrzeniem Boga" (MM 14).

Ewangelia jest jedna. Przykazania są takie same dla wszystkich. Każdy człowiek to historia. Traktowanie wszystkich tak samo przez przykładanie ogólnej sztampy, bez uwzględnienia kontekstu życia, może być niezwykle raniące.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

15. Niedziela Zwykła - Rok A 16 lipca 2017 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY