Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Piątek, 22 wrzesień 2017 r.
19:01:27

14. Niedziela Zwykła - Rok B 5 lipca 2015 r.

Niedziela, 05 lipca 2015

Refleksja

Wakacje to dla wielu ludzi czas pielgrzymek, rekolekcji i różnego rodzaju "wakacji z Bogiem". Wracają z nich z postanowieniem nawrócenia. Chcą się zmienić, być bardziej uczciwi, życzliwi, pragną więcej się modlić. Gdy jednak kończą się wakacje, mija entuzjazm i zaczyna się zwykłe, dla niektórych nawet szare życie.

Chęć przemiany, nawrócenia, niejednokrotnie napotyka na przeszkodę, jaką jest środowisko, w którym człowiek żyje. Z jednej strony można mieć nawet bardzo wielkie pragnienie przemiany, z drugiej - rodzi się jednak jakiś wewnętrzny opór - wstyd przed ludźmi, którzy dobrze nas znają i mogą się dziwić nowej postawie, a niekiedy nawet wyśmiewać ją, zwłaszcza gdy się okaże, że coś się nie udało.

Czytania 14. niedzieli zwykłej w bardzo konkretny sposób wprowadzają nas w pewien klimat codzienności, który wszyscy dobrze znamy. Jest to zderzenie wielkich pragnień i możliwości, które kryją się w człowieku z rzeczywistością, w której przyszło mu żyć. Ewangelia pokazuje nam Jezusa, który styka się z niedowiarstwem swego rodzinnego miasta: stając wobec tych, którzy dobrze Go znają, krewnych i znajomych, nie może zdziałać żadnego cudu. Święty Paweł natomiast odkrywa, że wszelkie słabości nie tylko uczą pokory, chronią przed pychą i pokładaniem całej nadziei w sobie samym, ale są też okazją do jeszcze głębszego powierzenia się Chrystusowi.

Wakacje to doskonała okazja, żeby spojrzeć na własne życie z pewnym dystansem, zdobyć się na ten szczególny krytycyzm, który obecny jest w słowach listu św. Pawła. Warto dostrzec dar Boży, którym jest nasze życie i nasze zdolności, ale zarazem uświadomić sobie, że nie brakuje nam także słabości, które można przezwyciężyć tylko z Jezusem. Więcej: widząc te słabości i pracę, która nas czeka, można sobie uzmysłowić, jak bardzo potrzebujemy Bożej pomocy - zwłaszcza wtedy, gdy trudno liczyć ludzi, których mamy obok siebie.

ks. Dariusz Madejczyk

Złota myśl tygodnia

Życie jest jedną długą lekcją pokory. (James Matthew Barrie)

Na wesoło

W mieszkaniu dzwoni telefon.

Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym barytonem pyta:

Czy to ty, żabko?

Nie, tu właściciel stawu...

Bandyta wpada do pociągu i krzyczy:

Nie ruszać się, to jest napad!

Jakiś pasażer z ulgą:

Ojej, aleś mnie pan wystraszył... już myślałem, że to konduktor.

Patron tygodnia - bł. Maria Romero Meneses, zakonnica - 7 lipca

Maria urodziła się 13 stycznia 1902 roku w Granadzie w Nikaragui. Była jedenastym z trzynaściorga rodzeństwa. Od ojca, Feliksa Romero Menesesa, który był ministrem rządu, a równocześnie człowiekiem wrażliwym na ludzką nędzę, Maria nauczyła się miłości do potrzebujących. Odkryła w sobie powołanie do życia zakonnego i w 1923 r. wstąpiła do zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki, popularnie zwanych salezjankami. Po odbyciu nowicjatu złożyła czasowe śluby zakonne w San Salwador, a profesję wieczystą w Nikaragui.

Pierwszą placówką, na której przyszło jej pracować, była szkoła żeńska w San Jose, w Kostaryce. Maria łączyła pracę wychowawczą w szkole z działalnością charytatywną. Gromadziła biedne i opuszczone dziewczęta w oratorium, a do pomocy angażowała uczennice. Grupę tych pomocnic nazwała "małymi misjonarkami". Wkrótce Maria zrezygnowała z posady nauczycielki i poświęciła się katechizowaniu dzieci i dorosłych oraz opiece nad potrzebującymi. Założyła specjalną wioskę dla najuboższych rodzin, zapewniając każdej z nich własny dom. Siłę do pracy charytatywnej czerpała z nabożeństwa do Najświętszego Sakramentu i do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.

Dzięki jej staraniom w centrum San Jose został zbudowany kościół poświęcony Najświętszej Maryi Pannie. Z czasem powstało 36 oratoriów, w których zbierały się dziewczęta, dzieląc się z siostrami troskami i marzeniami. Pod kierunkiem s. Marii uczyły się katechizmu i otrzymywały pomoc materialną. W 1955 roku około sto rodzin otrzymywało regularnie pomoc, a ponad pięć tysięcy dzieci uczęszczało na katechezę.

Siostra Maria zmarła na zawał serca 7 lipca 1977 roku w Nikaragui. Rząd Kostaryki ogłosił ją honorową obywatelką swego kraju, a rada miasta San Jose jej imieniem nazwała jedną z ulic. Do grona błogosławionych zaliczył ją papież św. Jan Paweł II w dniu 14 kwietnia 2002 roku.

Opowiadanie

Ciekawskie motyle

Kilka motyli fruwało wokół palącego się w nocy ogniska. Miały one skłonności do mędrkowania i filozofowania; latając więc dokoła jasnych płomieni dających przyjemne ciepło, zastanawiały się:

Czym jest ogień?

To coś, co daje światło - stwierdził jeden motyl.

To coś, co grzeje - upierał się inny.

Lecz te odpowiedzi nie zadowoliły żadnego z nich, były niewystarczające. Wreszcie jeden z motyli pofrunął wprost w płomienie i w jednej chwili sam także stał się płomieniem.

Teraz on już wie, czym jest ogień - stwierdziły pozostałe.

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Duch Święty każe osobom konsekrowanym służyć braciom zgodnie z ich własnym sposobem życia, zaś kształtując odpowiednio charyzmaty poszczególnych Instytutów, wskazuje im konkretne zadania, stosownie do potrzeb Kościoła i świata" (VC 19).

Na pierwszy rzut oka wszystkie siostry to siostry, a mnisi to mnisi. Jednak gdy przyjrzymy się bliżej to odkrywamy, że każde zgromadzenie to inny świat. Niepowtarzalność poszczególnych charyzmatów jest szczególnym bogactwem Kościoła, jako wspólnoty pojednanej różnorodności.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

14. Niedziela Zwykła - Rok B 5 lipca 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY