Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Sobota, 23 wrzesień 2017 r.
07:32:11

11. Niedziela Zwykła - Rok B 14 czerwca 2015 r.

Niedziela, 14 czerwca 2015

Refleksja

"Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię (...) Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie".

A potem następują żniwa... Swoiście pięknym komentarzem do tego tekstu w wymiarze Kościoła mogłyby być słowa o. Piotra Rostworowskiego:

"Kościół nie na to został ustanowiony, aby był piękny, tylko na to, by zbawiał. Bierze na własny rachunek grzesznika, bo jest jakby wielką lecznicą. I nikt nie ma o to pretensji, że w szpitalu są chorzy - ale tam jest brama, którą wypuszczają zdrowych. Nie pytajcie, gdzie Kościół ma świętych. Oddał ich Bogu, a przyjął chorych".

W tym kontekście ziemią, w której wzrastamy, jest Kościół, a w nim zbawcze misteria. Gdy się na nie otwieramy, działają w sposób dla nas niezauważalny. Zarówno lekarstwem, jak i siłą dającą wzrost jest miłość Boża obecna w naszym sercu. Jest ona wielką potęgą, większą od wszystkiego.

Dla tak zwanych "realistów", tych którzy chcą realnie budować swoje szczęście tutaj, na ziemi, ta miłość nie przedstawia żadnej siły, a tym samym nie ma żadnej wartości praktycznej. Co najwyżej jest rodzajem ucieczki w świat marzeń. Natomiast Pan Jezus w przypowieści porównuje miłość do ziarna gorczycy, które jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od innych jarzyn. W pewnym momencie okaże się jednak, że wszystko to, co może dać świat, traci swoją wartość i jedyne, co pozostaje, to miłość Boga w nas. To, co takie słabe, staje się najmocniejsze i najważniejsze.

Praktycznie jednak w życiu taki wzrost wymaga cierpliwości i wytrwałości.

Włodzimierz Zatorski OSB

Złota myśl tygodnia

Brak wytrwałości - to zawsze, w jakiejś części przynajmniej, brak wiary. (Henryk Elzenberg)

Na wesoło

Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.

Gdzie pan jedzie? - pyta go inny podróżny.

W podróż poślubną.

A gdzie żona?

Ona już była.

Rozmowa kelnera z klientem restauracji:

Szampan.

Szkobitom.

Patron tygodnia - bł. Jan Gavan, prezbiter i męczennik - 20 czerwca

Jan Gavan urodził się w 1640 r. w Londynie. Wykształcenie zdobył w Saint Omer, w założonej przez jezuitów angielskiej szkole katolickiej we Francji. Wstąpił do jezuitów. Przyjął też święcenia kapłańskie. Ok. 1670 r. - powrócił do Anglii i rozpoczął pracę duszpasterską w środkowej Anglii. 15 sierpnia 1678 r. złożył śluby wieczyste. Wybuchło prześladowanie katolików, mieli zostać wyrzuceni przynajmniej 20 km od Londynu.

Jan został aresztowany 29 stycznia 1679 r. Przetrzymywano go w więzieniu Newgate w Londynie, miejscu kaźni wielu katolików angielskich represjonowanych w XVI i XVII w. Wraz z nim więzieni byli czterej inni jezuici.

Cała piątka stanęła 13 czerwca 1679 r. w sądzie londyńskim przed siedmioma sędziami. Przewodniczący rozprawie już wcześniej dał wyraz swej nienawiści do Kościoła katolickiego. Pojmanych oskarżono o spisek na życie króla Karola II oraz o próbę obalenia religii protestanckiej. Jan stał się nieformalnym reprezentantem oskarżonych, którzy bronili się sami. Mimo silnych argumentów, sędziowie uznali, że protestanccy świadkowie są bardziej wiarogodni, ponieważ katolicy mogą uzyskać przebaczenie, jeśli, mimo przysięgi, będą kłamać podczas procesu. Cała piątka została skazana na okrutną śmierć. 20 czerwca 1679 r. pięciu męczenników zawieziono na szafot wystawiony w podlondyńskiej wiosce Tyburn (dziś centrum Londynu). Przez godzinę każdy ze skazanych po kolei wygłaszał mowy pożegnalne. Wszyscy mówili o swej niewinności, wierności ślubom i przyrzeczeniom jezuickim, wybaczali swoim oprawcom i prosili o przebaczenie żyjących. Po egzekucji szczątki męczenników pochowane zostały pod północną ścianą anglikańskiego kościoła św. Idziego w Holborn (Londyn). Tam też znajdują się do dnia dzisiejszego.

Wszystkich pięciu beatyfikował 15 grudnia 1929 r. papież Pius XI wśród 136 męczenników Anglii i Walii.

Opowiadanie

Głodny kogut

Pewien głodny i bardzo zdenerwowany z tego powodu kogut, gorączkowo szukał czegoś do jedzenia. Dziobał wszędzie: pod kawałkami drewna, wśród liści, wokół kamieni i nawet pod nimi.

Nagle się zatrzymał. Ujrzał przed sobą kamień zupełnie inny od pozostałych, błyszczący w szczególny sposób.

Kogut zaczął wpatrywać się w to dziwne zjawisko. Wtedy zrozumiał. To nie był zwykły kamień. Wskazywał na to jego kształt, rozmiary i ten szczególny blask.

Ludzie nazwaliby cię diamentem - mruknął głodny kogut - ale, zwykły czy niezwykły, dla mnie nie jesteś więcej wart niż ziarnko ryżu - stwierdził i odwrócił się, by dalej dziobać w poszukiwaniu jedzenia.

Ci, którzy są zajęci szukaniem jedynie tego, co przyziemne, przechodzą obojętnie obok cennych wartości, nawet jeśli je dostrzegają. Aby odkryć to, co się liczy naprawdę, trzeba chcieć to odnaleźć.

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Rady ewangeliczne, poprzez które Chrystus wzywa niektórych, aby dzielili Jego doświadczenie dziewictwa, ubóstwa i posłuszeństwa, wymagają od tego, kto je przyjmuje, zdecydowanej woli całkowitego upodobnienia się do Niego" (VC 18).

Bycie osobą zakonną to coś więcej, niż tylko pomysł na życie! To przyjmowanie codziennie łaski, która sprawia, że osoba konsekrowana staje się podobna do Jezusa we wszystkim - w chwale, ale też w uniżeniu i trudzie.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

11. Niedziela Zwykła - Rok B 14 czerwca 2015 r.

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY