Parafia św. Wawrzyńca w Głuchołazach
Głuchołazy

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Wawrzyńca

ul. Kościelna 4
48-340 Głuchołazy

Tel.: 77 439 16 01 - Kancelaria
Tel.: 77 439 16 01 - Proboszcz
Tel.: 77 439 52 23 - Wikariusze
Fax: 77 439 16 01

kontakt@parafia-glucholazy.pl

Środa, 20 wrzesień 2017 r.
09:40:51

1. Niedziela Adwentu - Rok C 29 listopada 2015 r.c

Czwartek, 26 listopada 2015
1. Niedziela Adwentu - Rok C 29 listopada 2015 r.c

Refleksja

"Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask".

Co tak naprawdę jest lepsze: dokładnie wiedzieć kiedy nadejdzie koniec świata, czy żyć w błogiej nieświadomości, pozwalając, aby przychodzący Chrystus nas zaskoczył? Jeślibyśmy wiedzieli kiedy to ma się stać, zaczęlibyśmy zbierać myśli, przygotowywać bilans zysków i strat, żegnać się z bliskimi i koniec końców, czy takie czekanie nie stałoby się nieznośne? Może owe "znienacka" jest lepszym rozwiązaniem? Dzisiaj żyjemy, jak gdyby nigdy nic, a jutro już tego świata nie ma. Proste? Nikt się nie zamartwia, nie liczy skrupulatnie dobrych uczynków (tak jakby one miały decydujący głos o naszej przyszłości...).

W adwencie naszego życia nie chodzi o neurotyczne spoglądanie na zegarek, ale o to, by "serca nie były ociężałe". Warto więc stawiać sobie pytanie: co jest ciężarem w moim sercu? I co ciekawe, to pytanie wcale nie ma nam przypominać o konieczności dźwigania krzyża, a jeśli już, to chodzi o "krzyż", który sami sobie nakładamy.

Jeśli zasypiasz wieczorami, nie żegnając się z codziennością, to w adwencie Bóg chce Ci pomóc, abyś był choć troszkę bardziej wolny.

Złota myśl tygodnia

Człowiek żyje, dopóki czeka. (Benedykt XVI)

Na wesoło

Jasiu poważnie narozrabiał i znalazł się na językach całej okolicy. Po kilku dniach spotyka księdza:

Wiesz, Jasiu... my to się chyba w niebie nie zobaczymy

Tak? A co ksiądz takiego złego zrobił?

Na lekcji matematyki nauczyciel pyta dzieci:

Nad rzekę poszło piętnastu chłopców. Pięciu z nich rodzice nie pozwolili wchodzić do wody. Ilu się kąpało?

Piętnastu, panie psorze! - wyrywa się Krzyś.

Patron tygodnia - bł. Maria Aniela Astorch, dziewica - 2 grudnia

Maria urodziła się 1 września 1592 r. w Barcelonie. Gdy miała pięć lat, straciła rodziców. Aby być bliżej swej starszej siostry, w jedenastym roku życia przywdziała habit sióstr kapucynek. Właściwy nowicjat rozpoczęła w 1606 r. Przeszła potem okres wewnętrznego opuszczenia, który został ukoronowany darem głębszego rozumienia Pisma świętego i znajomością łaciny.

Uczestniczyła potem w zakładaniu nowego domu zakonnego w Saragossie. W wieku 23 lat została tam mistrzynią nowicjuszek. Zredagowała wtedy "Directorio", które było chyba pierwszym z jej pism. Poprzez urzędy wikarii i kierowniczki junioratu doszła potem do stanowiska przełożonej. Gdy je opuściła, na rok usunęła się do "nowicjatu" i tam przygotowywała się na "zaślubiny duchowe". Stawszy się apostołką świętości, prowadziła krucjatę modlitw, w których prośby za dusze w czyśćcu łączyła z nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego. W szerzeniu tego ostatniego nabożeństwa natchnienie czerpała z pism św. Gertrudy, rozpowszechnianych wtedy na terenie Hiszpanii.

W roku 1645 zajęła się nową fundacją w Murcji. Jak w Saragossie, tak i tu nie obeszło się bez przeciwności i komplikacji. Powódź dwukrotnie niszczyła skromny klasztor, który pośród trudów trzeba było budować na nowo.

Pod koniec życia Maria Aniela nie kontaktowała się już z otoczeniem, zachowywała jednak jasność umysłu. Tuż przed śmiercią odzyskała nagle mowę, zaintonowała śpiew hymnu "Pange lingua" i pogrążyła się w ekstazie. Zmarła 2 grudnia 1665 r. w wieku 73 lat. Starania o jej beatyfikację rozpoczęto już w 1729 r., ale dokonał jej dopiero św. Jan Paweł II w roku 1982.

Opowiadanie

[Rekruci]

Rekruci codziennie wychodzili biegać, ale tym razem było inaczej. Zaczynali rozgrzewkę przed świtem, jak tylko wyskoczyli z prycz. Odbywali służbę w specjalnym wojskowym korpusie antyterrorystycznym, zatem byli przygotowani na wysiłek, a nawet na wycieńczenie fizyczne. Lecz te ćwiczenia nie miały nic wspólnego z dotychczasowym, codziennym bieganiem w koszulkach i rytmicznym śpiewem.

Tym razem biegli w bojowych mundurach. Jak zwykle rozkaz brzmiał:

Wyruszacie razem, biegniecie razem, pracujecie jako jedna drużyna i wracacie razem. Jeśli nie uda wam się wszystkim powrócić, nie powracajcie wcale!

Podczas drogi ból, pragnienie, wysiłek zaczęły otępiać umysły i w biegnącej formacji można było zauważyć coś niepokojącego.

W piątym rzędzie, w centrum plutonu, jeden z młodzieńców nie nadążał: nogi poruszały się, ale nie utrzymywał rytmu całej grupy. Był to Sandri, chudy chłopak o rudych włosach. Głowa kiwała mu się na boki. Chłopak przeżywał trudne chwile: zaczynał ustawać.

Nie tracąc rytmu, rekrut po jego prawej stronie przesunął się i wziął od niego ciężki karabin. Chłopak o czerwonych włosach na jakiś czas odzyskał siły, ale wkrótce potem oczy zaszły mu mgłą i z trudem poruszał nogami. Znowu głowa zaczęła mu się kiwać.

Tym razem przysunął się rekrut z jego lewej strony, wziął od niego hełm i kontynuując bieg wsunął go sobie pod ramię. Teraz Sandri znów mógł biec.

Buty uderzały ciężko, w jednym rytmie, w pokrytą kurzem drogę. Tup, tup, tup, tup.

Sandri czuł się źle, bardzo źle: chwiał się i był bliski upadku, ale utrzymał się na nogach. Dwaj żołnierze z tyłu wzięli od niego plecak i każdy z nich niósł go wolną ręką za jeden pasek. Sandri skoncentrował resztki sił, jakie mu pozostały, wyprostował się i pluton kontynuował bieg - aż do celu.

Św. Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

"Osoba konsekrowana zostaje powołana wraz z Janem, aby wziąć do siebie Maryję, kochać Ją i radykalnie naśladować, zgodnie z naturą swego powołania, a w zamian doznawać od Niej szczególnej macierzyńskiej dobroci." (VC 28).

Ubóstwo, czystość i posłuszeństwo przeżywane są z pasją, gdy znajdują zakorzenienie w relacjach. Najważniejsza jest relacja z Bogiem - Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Gdy osoba konsekrowana przyjmuje, że Maryja jest dla niej naprawdę Matką, to zaczyna się piękna więź miłości, która sprawia, że proste czyny stają piękne.

KontaktNapisz do nasNewsletterMapa serwisuPolityka prywatności

1. Niedziela Adwentu - Rok C 29 listopada 2015 r.c

Zezwala się kopiować i rozpowszechniać zasoby serwisu Parafii Głuchołazy bez ograniczeń.
Wykonano 2004-2017 PARAFIA GŁUCHOŁAZY