3. Niedziela Wielkiego Postu - Rok B 4 marca 2018 r.

4 marca 2018

Refleksja

"W owych dniach mówił Bóg wszystkie te słowa..."

Dekalog był darem jakiego Bóg udzielił swojemu Ludowi na Górze Synaj. Kościół - Lud nowego i wiecznego Przymierza - wpatruje się w dekalog u stóp Krzyża. Kościół odczytuje Prawo Dekalogu w perspektywie miłości Boga, której ostateczną miarą jest Chrystus Ukrzyżowany. Na ten aspekt miłości i jej mocy zwrócił uwagę Jan Paweł II na zakończenie trzeciej pielgrzymki do Ojczyzny: "Człowiek musi mieć tę podstawową pewność, że jest miłowany, że jest afirmowany w całej prawdzie swego człowieczeństwa. Wtedy tylko jest gotów przyjmować wymagania. Gotów jest też sam od siebie wymagać. Zdolny jest nawet do wielkich ofiar i wyrzeczeń".

Stąd tak ważne jest wyznanie Apostoła Pawła: "Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my zaś głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, jest mocą i mądrością Bożą".

U samych źródeł dramatu grzechu jest tworzenie własnego dekalogu, często na "nie" dla Boga. Pragnienie "uwolnienia się" od Boga, choć przecież i tak "w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17, 28). Chrystus, który "umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie" (Ga 2,20), oczekuje od każdego z nas ponownego odkrycia miłości Boga. On "sam wie, co się kryje w człowieku" (J 2, 25) i zna najgłębsze jego pragnienia. Wzywa, by umrzeć dla grzechu, a On wskrzesi nas z martwych i uczyni świątynią, w której Bóg zamieszka! Owa przemiana, powoduje, że nasza codzienność staje się urzeczywistnianiem planów Boga zmierzających do stworzenia człowieka nowego, człowieka w Chrystusie, nowym Adamie. Do tego jesteśmy wezwani przez obmycie wodą chrztu.

Zanim zaśpiewamy podczas rezurekcji "Wesoły nam dziś dzień nastał", musimy w świetle Jego męki jeszcze raz odczytać nasze drogi i plany miłującego Ojca

ks. Roman Kempny

Złota myśl tygodnia

Jeśli opanowałeś wszystkie wyjątki, to nie wiesz już, jakich dotyczą one reguł (Prawo Murphy’ego).

Na wesoło

W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.

Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:

Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska...

Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!


Na weselu mąż mówi do żony:

Zapraszam cię do walca.

Już nie miałeś czym przyjechać?

Patron tygodnia - św. Dominik Savio - 9 marca

Dominik urodził się w wiosce Riva di Chieri w Piemoncie w 1842 r. Jego ojciec był rzemieślnikiem, a matka krawcową. Rodzice wychowywali dzieci w głębokim poszanowaniu religii. Dominik już jako pięcioletni chłopiec służył do Mszy św. Nie mając zegarka, wiele razy przychodził za wcześnie i modlił się klęcząc przed zamkniętymi drzwiami kościoła. Po Mszy uczył się w szkole prowadzonej przez proboszcza. Gdy zakończył w niej edukację, przeniósł się do kolejnej szkoły, do której musiał codziennie chodzić 8 km pieszo. Mawiał, że w drodze towarzyszą mu Jezus, Maryja i Anioł Stróż.

Dnia 8 kwietnia 1849 roku, w Wielkanoc, przyjął pierwszą Komunię świętą. Ze strony księdza proboszcza był to akt wielkiej odwagi, gdyż w owych czasach panowało przekonanie, że do sakramentów należy dopuszczać w wieku znacznie późniejszym. Z okazji tej uroczystości Dominik postanowił częstą spowiedź i przyjmowanie Jezusa Eucharystycznego, życie w łasce uświęcającej i świętowanie niedzieli.

Mając 12 lat, Dominik spotkał św. Jana Bosko, który przyjął go do swego oratorium w Turynie. Nawiązała się między nimi szczególna duchowa więź. Dominik swoją postawą dawał przykład innym chłopcom. Podejmował wiele inicjatyw, żeby pomagać tym, którzy gorzej uczyli się i robili mniejsze postępy na drodze duchowej. Był "prawą ręką" ks. Bosko. W bardzo młodym wieku otrzymał dar kontemplacji, ekstazy i inne nadprzyrodzone dary.

Późną jesienią roku 1856 r. Dominik zaczął odczuwać wysoką gorączkę, gnębił go silny, uporczywy kaszel. Jan Bosko wezwał lekarza. Ten orzekł chorobę płuc, bardzo już zaawansowaną, i polecił, by chłopca natychmiast odesłać do rodzinnych stron.

Dominik zmarł 9 marca 1857 roku, w wieku zaledwie 15 lat. Został ogłoszony błogosławionych w 1950 roku, a kanonizowano go w 1954. Dominik Savio to najmłodszy wyznawca, jakiego kanonizował Kościół. Jest patronem ministrantów i młodzieży.

Opowiadanie

Zaproszenie

Ojciec przekonał się, że wiele konfliktów z dziećmi najlepiej rozwiązywać w pizzerii. Przez kilka lat od czasu do czasu zabierał na zewnątrz swoją najstarszą córkę na szczególne spotkania ojca z dzieckiem. Postanowił, że tak samo będzie postępować z młodszą córką. Na pierwsze spotkanie zabrał ją na kolację do pizzerii blisko domu. Gdy podano pizzę, zdecydował, że to jest właściwy moment, by powiedzieć dziewczynce, jak bardzo ją kocha i ceni.

Julio - zwrócił się do córki - chcę, byś wiedziała, że cię kocham i że dla mnie i dla mamusi jesteś naprawdę wspaniała. Wieczorem zawsze modlimy się za ciebie i teraz, gdy dorastasz i każdego dnia stajesz się wspaniałą dziewczyną, jesteśmy z ciebie dumni.

Gdy powiedział te słowa, zamilkł i wziął widelec, by zacząć jeść, ale nie mógł go podnieść do ust. Córka wyciągnęła rękę, kładąc ją na ręce ojca. Jego oczy spotkały się z jej oczami, a ona wtedy ze wzruszeniem powiedziała:

Zaczekaj, tatusiu, zaczekaj.

Ojciec odłożył widelec i znów tłumaczył córce, dlaczego on i matka kochają ją i szanują. Potem znów chwycił za widelec. Ale po raz drugi, a potem po raz trzeci i czwarty był zatrzymywany zawsze tymi samymi słowami:

Zaczekaj, tatusiu, zaczekaj!

Tego wieczoru ojciec niewiele zjadł, ale dziewczynka po powrocie do domu pobiegła do mamy i powiedziała:

Jestem rzeczywiście wyjątkową córką, mamusiu. Tatuś mi to powiedział!

Nauczanie papieskie o Duchu Świętym

"Przekonywanie o grzechu i sprawiedliwości ma na celu zbawienie świata, zbawienie ludzi. Właśnie to zdaje się uwydatniać stwierdzenie, że "sąd" odnosi się tylko do "władcy tego świata", czyli do szatana - do tego, który od początku wykorzystuje dzieło stworzenia przeciw zbawieniu, przeciw przymierzu i zjednoczeniu człowieka z Bogiem; jest on też "już osądzony" od początku. Jeżeli Duch-Pocieszyciel ma o tym właśnie "sądzie" przekonywać świat, to w tym celu, ażeby kontynuować w nim Chrystusowe dzieło zbawienia" (św. Jan Paweł II).